Copy LinkXFacebookShare

Będzie drogo, coraz drożej. Analitycy nie mają wątpliwości

Rosną ceny podstawowych produktów rolnych, zwłaszcza warzyw i owoców, ale też zbóż i olejów roślinnych. Na pierwsze wpływ będą miały brak rąk do pracy przy zbiorach i susza, na drugie rosnące ceny surowców, problemy z łańcuchami dostaw czy wojna w Ukrainie.

– Jeżeli chodzi o koszty produkcji owoców i warzyw, to nie mam dobrych wiadomości. Zarówno stawki nawozów, jak i środków ochrony roślin poszły bardzo mocno w górę, jednocześnie koszty pracy również mocno wzrosły – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes dr Jakub Olipra, starszy ekonomista Credit Agricole Bank Polska.

– Produkcja owoców i warzyw to kategorie rolnictwa, które bardzo silnie zależą od pracy ludzkiej, co też silnie wpływa na ostateczne ceny, ponieważ ktoś je musi zebrać. A wielu pracowników z Ukrainy wyjechało i brakuje ich w sektorze owocowo-warzywnym – dodaje ekspert.

Zgodnie z kwietniowymi danymi GUS owoce podrożały o 6,6 proc. r/r, a warzywa o 12 proc. W tych kategoriach najistotniejszym czynnikiem są jednak kwestie pogodowe, a w tym roku rolnictwo znowu boryka się z niedoborem opadów.

Może się to przełożyć na kilkunastoprocentowe wzrosty cen. Prognoza Credit Agricole zakłada, że w całej kategorii żywność i napoje bezalkoholowe dynamika stawek w tym roku zwiększy się do 15 proc. wobec 3,2 proc. w ubiegłym, a w kolejnym spadnie do 9,5 proc.

Takie skoki jak anegdotyczne już czereśnie po 260 zł za kilogram raczej nam jednak nie grożą. Zwłaszcza że za chwilę pojawią się odmiany krajowe, a nawet importowane owoce kosztują w hurcie nieporównanie mniej.


– Jeżeli chodzi o kategorie, które zdrożały najbardziej, to przede wszystkim oleje roślinne oraz pieczywo i produkty zbożowe. One szczególnie silnie odczuwają wpływ wojny w Ukrainie, która jest kluczowym eksporterem zbóż i roślin oleistych. Mniejszy eksport z tego kierunku oznacza wyższe ceny. Przykładowo stawki oleju roślinnego są o ponad 30 proc. wyższe w ujęciu rocznym, ceny pieczywa o kilkanaście procent. Wiele wskazuje, że to nie koniec wzrostu cen. Poza zmniejszonym eksportem z Ukrainy mamy również suszę w Europie, która jest również bardzo ważnym eksporterem zbóż – tłumaczy starszy ekonomista banku Credit Agricole.

Inflacja dokucza konsumentom na większości globalnych rynków. GUS wskazuje, że w kwietniu w Polsce przyspieszyła do 12,4 proc., czyli najwyższego poziomu od lipca 1998 roku. Żywność była droższa rok do roku o 13,2 proc. Za mąkę trzeba było płacić o przeszło jedną czwartą więcej, za pieczywo o prawie jedną czwartą, ceny tłuszczów roślinnych poszły w górę o 33 proc., a masło podrożało o niemal 26 proc.

Ekonomiści zgadzają się, że wzrost cen jeszcze przyspieszy. Według prognoz Credit Agricole szczyt osiągnie w trzecim kwartale i będą to okolice 14 proc. (pod warunkiem że obowiązywanie tarczy antyinflacyjnej zostanie przedłużone do końca roku). Potem zacznie wyhamowywać, ale to oznacza jedynie wolniejszy wzrost cen, a nie ich spadek.
 

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Aktualności

Zboża w Polsce – w nowy sezon z rekordowymi zapasami?