Asesor nie został ukarany. Rolnik nie dojechał na posiedzenie

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (em) | redakcja@agropolska.pl
12-03-2015,14:40 Aktualizacja: 12-03-2015,14:46
A A A
Komisja dyscyplinarna Krajowej Rady Komorniczej nie podjęła w czwartek decyzji w sprawie asesora z łódzkiej kancelarii komorniczej, który zajął traktor niebędącego dłużnikiem rolnika spod Mławy.
 
Jak powiedziała portalowi tvn24.pl Monika Janus, rzeczniczka Krajowej Rady Komorniczej komisja dyscyplinarna nie mogła wydać orzeczenia, bo nie zgłosił się kluczowy świadek, czyli poszkodowany Radosław Zaremba. 
 
Gospodarz jest jedyną osobą, która nie została przesłuchana w sprawie bezprawnego zajęcia ciągnika. Wcześniej komisja dyscyplinarna wysłuchała m.in. wyjaśnień asesora -  Michała Kubika z Łodzi.
 
- Pan Zaremba został prawidłowo powiadomiony o posiedzeniu komisji. Nie stawił się i nie usprawiedliwił swej nieobecności, komisja musiała odroczyć posiedzenie do 9 kwietnia - podała rzeczniczka KRK.
 
Dziennikarze obecni na briefingu komorników zadzwonili do rolnika pytając dlaczego nie stawił się w Warszawie. Zaremba oświadczył, że nie dojechał "bo zepsuł mu się samochód i nie wiedział nawet do kogo zadzwonić, żeby o tym powiedzieć". 
 
Jak informuje na koniec tvn24.pl niezależnie od postępowania komorniczej komisji dyscyplinarnej (oskarżycielami w nim są: łódzka izba komornicza i ministerstwo sprawiedliwości), KRK zwróciła się do prezesa Sądu Apelacyjnego w Łodzi o rozważenie wykreślenia Michała Kubika z listy komorników prowadzonej przy łódzkim sądzie.
 
Przypomnijmy, że w listopadzie 2014 roku Radosław Zaremba stracił ciągnik Belarus 920-4 o wartości ok. 100 tys. zł w ramach postępowania egzekucyjnego przeciw dłużnikowi, którym był... sąsiad. Później maszyna na wniosek wierzyciela trafiła do komisu, gdzie została sprzedana za ok. 40 tys. zł. 
Poleć
Udostępnij
Skomentuj