Copy LinkXFacebookShare

Ardanowski: wielu rolników nie poszło na wybory, bo nie zostali za „Piątkę dla zwierząt” skutecznie przeproszeni

Jarosław Kaczyński powinien kogoś namaścić i ktoś powinien być przygotowany do przejęcia rządów na prawicy, jeżeli ona ma przetrwać – mówił doradca prezydenta Jan Krzysztof Ardanowski w RMF FM. – Nie jest normalną sytuacja, która uzależnia wszystko, co się dzieje w tej partii, od jednego człowieka – dodał.

Doradca prezydenta, były minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski pytany w RMF FM, czy Jarosław Kaczyński, jako szef Prawa i Sprawiedliwości, pewien udać się na polityczną emeryturę, odparł: "Jarosław Kaczyński powinien kogoś namaścić i ktoś powinien być przygotowany do przejęcia rządów na prawicy, jeżeli ona ma przetrwać". "Nie może być sytuacji, takiej, że jeden polityk – na pewno człowiek nietuzinkowy, nieprzeciętny (…) natomiast sytuacja, która uzależnia wszystko, co się dzieje w tej partii, od jednego człowieka, nie jest sytuacją normalną" – powiedział Ardanowski.

PiS dało się wkręcić

"Mnie nie przesądzać, kto jest naturalnym sukcesorem Jarosława Kaczyńskiego. Ale niewątpliwie partia nie może być oparta wyłącznie o jednego człowieka" – wskazał.

Ardanowski pytany o kampanię wyborczą Prawa i Sprawiedliwości, ocenił, że jego ugrupowanie "nie umiało dotrzeć do społeczeństwa i de facto przegrało wybory". "W systemie parlamentarno-gabinetowym wygrywa ten, który jest w stanie stworzyć rząd i ma większość w parlamencie. Tego raczej trudno się spodziewać" – powiedział.

Jego zdaniem "w tych wyborach szczególnie rola mediów społecznościowych wzrastała – tutaj też Prawo i Sprawiedliwość nie umiało dotrzeć". "Dla mnie sprawą zasadniczą jest to, że Prawo i Sprawiedliwość dało się wkręcić w negatywną kampanię, w kampanię negatywnych emocji. Platforma Obywatelska, nie mając właściwie realnych podstaw, by krytykować Prawo i Sprawiedliwość, ponieważ Polska w tym czasie była dobrze zarządzana, rozkręciła kampanię negatywną przeciwko PiS-owi, wymyślając problemy demokracji, praworządności, napuszczając społeczeństwo" – mówił.

Wieś zagłosowała nogami

W ocenie byłego ministra rolnictwa "wieś nogami zagłosowała i nie poszła na wybory". "Frekwencja dużo mniejsza, poparcie dla PiS-u prawie 11 proc. mniejsze jak w 2019 r. Bardzo wiele rolników nie poszło na wybory, ponieważ (…) nie zostali za ‘Piątkę dla zwierząt’ w sposób skuteczny przeproszeni" – wskazywał Ardanowski. Do tego – jego zdaniem – doszły m.in. problemy rolników związane z ukraińskim zbożem.

Pytany, kto w Prawie i Sprawiedliwości odpowiada za wynik wyborczy jego ugrupowania, odparł: "Była jakaś koncepcja, jakiś przekaz, wokół którego zbudowano wybory. I o tym decydowało kierownictwo PiS. W ostateczności to realizował sztab, ale trudno sobie wyobrazić, że tzw. sztab wymyślił cały pomysł na kampanię wyborczą. A jeżeli tak było, to niestety była to koncepcja zła, za którą ktoś musi ponieść też odpowiedzialność".

Jego zdaniem sprawy kadrowe "są drugorzędne". "Najważniejsze jest to, czy my umiemy wyciągnąć wnioski z tego, co się wydarzyło: wiele sukcesów i przegrane wybory" – dodał.

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?