Copy LinkXFacebookShare

Ardanowski obiecuje wzmocnienie inspekcji weterynaryjnej

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski powiedział w środę w Baszni Dolnej (Podkarpackie), że przygotowywana jest ustawa, która wzmocni państwową inspekcję weterynaryjną zarówno kadrowo jak i finansowo.

Minister wziął udział w wyjazdowym posiedzeniu sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

W swoim wystąpieniu mówił m.in. o tym, że rząd przygotowuje zmianę ustawy weterynaryjnej, która wzmocni państwową inspekcję weterynaryjną pod względem kadrowym i finansowym.

– To ma być instytucja, która w chwilach kryzysu będzie dodatkowo wzmocniona. Tego wymaga nie tylko ASF, ale również choroba wściekłych krów czy choroba "niebieskiego języka – dodał.

Ardanowski, mówiąc o ASF podał dane, z których wynika, że w 2018 było w kraju ponad 100 przypadków tej choroby, a w ub.r. już tylko 48 przypadków.

– Natomiast od października do dziś nie ma żadnego ogniska ASF w gospodarstwach. To pokazuje, że działania prewencyjne np. bioasekuracja, przynoszą efekty. Na początku bagatelizowano te wytyczne. Niedbalstwo, brak porządku było powszechne, teraz rozumieją rolnicy, że uratowanie od tego nieszczęścia zależy też od nich i od ich sąsiadów. Głupota, niedbalstwo u kogoś zaszkodzić może wszystkim – przekonywał.

Szef resortu rolnictwa zwrócił uwagę, że problemem od wielu lat, z którym nikt nie może sobie poradzić, jest odstrzał dzików. Zdaniem Ardanowskiego, nie możemy tolerować bezradności wobec dzików.

– Dlatego jestem zawiedziony działaniem Polskiego Związku Łowieckiego i musiałem podjąć działania radykalne. Wielu myśliwych powiedziało, że nie będzie polować, bo jest to działalność społeczna i nikt nie będzie im narzucał, kiedy mają polować. Pojawiała się również niechęć do rządu. Mam nadzieję, że rozum wróci i specjalna ustawa, która narzuca na koła łowieckie konkretne wymagania, zostanie wykonana – powiedział.

Minister zapowiedział, że jeśli myśliwi nie będą realizować zapisów ustawy to "trzeba będzie zastanowić się na odejściem od monopolu PZŁ".

Ardanowski podkreślił, że w walce z ASF potrzebna jest pełna współpraca z PZŁ, jeśli jej nie będzie, to rozwiązywane będą koła łowieckie. – Koniec zabawy, jesteśmy na wojnie, którą możemy wygrać i pokonać wroga, ale pewności nie ma – mówił.

Minister powiedział również, że wartość hodowli świń w Polsce wynosi ok. 20 mld zł. W związku m.in. z ASF ceny wieprzowiny wzrosły, dlatego, zdaniem Ardanowskiego, musimy myśleć o odtworzeniu polskiej hodowli.

W posiedzeniu komisji w Baszni Dolnej udziału nie wzięli posłowie opozycji. Obecni na sali posłowie PiS zgodzili się z ministrem, że podstawową kwestią w walce z ASF jest odstrzał dzików.

Mówił też o tym jeden z obecnych na posiedzeniu myśliwych z okręgu łowieckiego w Lubaczowie, który zwrócił uwagę, że "szeregowym myśliwym" nie podoba się to, co robią władze PZŁ.

Głos na komisji zabrał również burmistrz Cieszanowa Zdzisław Zadworny, który mówił m.in. o traumie rolników, których dotyka bezpośrednio ASF. – Ten rolnik, u którego w gospodarstwie po raz pierwszy w województwie wykryto ASF już nie żyje. Nie wytrzymał presji środowiska, że to on przywlókł tę chorobę – powiedział Zadworny i zaapelował o odstrzał dzików, który może powstrzymać ASF.

Minister w odpowiedzi na pytania odnośnie odstrzałów podał dane, z których wynika, że w 2019 r. Niemcy odstrzelili ok. 1 mln sztuk dzika, a nie mają choroby ASF u siebie.

– Robią to profilaktycznie i robią to myśliwi, którzy są popierani przez organizacje ekologiczne, te same, które działają w Polsce jak WWF czy Greenpeace. A co się u nas dzieje – histeria. Czy tu chodzi i przyrodę czy jest inna motywacja – pytał Ardanowski.

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

Aktualności

Policja w gospodarstwie. Chodziło o utwardzenie podwórka