Copy LinkXFacebookShare

Ardanowski: Agrounia, czy tego chce, czy nie, wpisuje się w rosyjską propagandę

Spór polityczny w Polsce i sytuacja wewnętrzna są wykorzystywane przez Rosję. Agrounia, czy tego chce, czy nie chce, niestety, wpisuje się w rosyjską propagandę – ocenił szef prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich, były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

W minionym tygodniu doszło do incydentu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi z udziałem przedstawicieli Agrounii, m.in. jej prezesa Michała Kołodziejczaka. Działacze weszli na teren MRiRW, domagając się spotkania z szefem resortu Robertem Telusem. Doszło przy tym do ostrej wymiany zdań między członkami ugrupowania i pracownikami ministerstwa. Fragmenty zajścia zostały zarejestrowane na nagraniach dostępnych w internecie.

Kowalski kontra Kołodziejczak

Na nagranie z kłótni wiceministra rolnictwa Janusza Kowalskiego a Michała Kołodziejczaka zareagowała rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.

"Rolnik w prostych słowach tłumaczy przedstawicielowi polskiego reżimu, że Warszawa uczestniczy w niszczeniu ich pracy. Pochwalam szczerość tego człowieka. Powiedział to, co jest istotą tego okresu historycznego: albo wygrają manipulatorzy gotowi rzucić dorobek cywilizacyjny pod pociąg historii wyłącznie dla własnych korzyści, albo obronimy prawo do godnego życia, którego podstawą jest praca, miłość, prawda" — napisała na Telegramie.

W odpowiedzi Kowalski opublikował wpis na Twitterze. "Kto stoi za Agrounią? Kto stoi za ‘zielonymi ludzikami’ Michała Kołodziejczaka? Kto finansuje i promuje tych zadymiarzy, którzy zablokowali rozmowy ministra Roberta Telusa w sprawie eksportu polskiego drobiu na rynek ukraiński i chcieli zablokować 6,5 miliarda złotych dotacji dla polskich rolników? Rosyjska propaganda wspiera narrację partii Agrounia i Michała Kołodziejczaka. Przypadek?" – napisał Kowalski. "Jesteś głupszy niż myślałem" – odpowiedział mu lider Agrounii.

Rosja ma wrogie zamiary

Jan Krzysztof Ardanowski – były minister rolnictwa, obecnie kierujący Radą ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy prezydencie – przyznał w poniedziałkowej rozmowie z PAP, że z ogromnym niesmakiem oglądał przepychanki słowne i wyzwiska, jakie miały miejsce w ministerstwie rolnictwa. Dodał, że jego niepokój budzi fakt, że sytuacja wewnętrzna w Polsce jest wykorzystywana przez rosyjską propagandę.

"Rosja – która ma wrogie zamiary wobec Polski – próbuje osłabić nasz kraj, podsycając niepokoje społeczne, nagłaśniając niektóre działania. Musimy być na to wyczuleni" – mówił. "Nawet jeżeli mamy rozbieżności, mamy różnicę zdań, to musimy też patrzeć, czy nasz spór polityczny nie jest wykorzystywany przez kogoś innego" – dodał.

Ardanowski przyznał jednocześnie, że nie chce mu się wierzyć, by jakakolwiek siła polityczna w Polsce "chodziła na pasku Rosji". "Natomiast trzeba brać pod uwagę, że różne nieodpowiedzialne zachowania – nawet jeżeli ktoś uważa, że ma rację – mogą być wykorzystywane do budowanie niepokoju i zamętu w Polsce. Agrounia, czy chce, czy nie chce, w jakąś rosyjską propagandę się, niestety, wpisuje" – ocenił.

Zaapelował również do Kołodziejczaka, by odciął się od rosyjskiej propagandy.

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR