Arcybiskup o suszy i żniwach: ten rok nie zapowiadał się obiecująco
wdzieczni_wsi_2020_01
Do Bralina w Wielkopolsce przyjechali rolnicy z całego kraju. Foto_Twitter/@jkardanowski
Wszyscy musimy się uczyć odpowiedzialnego korzystania z dóbr, dlatego trzeba wspólnie wypracować nową równowagę pomiędzy rolnictwem, przemysłem i usługami – powiedział w niedzielę Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki w czasie III Ogólnopolskiego Święta Wdzięczni Polskiej Wsi w Bralinie.
W uroczystościach dożynkowych wzięli udział przedstawiciele rządu na czele z premierem Mateuszem Morawieckim.
W homilii abp Gądecki podkreślił wartość pracy na roli mówiąc, że bez rolnictwa nie rozwinęłaby się żadna ludzka cywilizacja.
Przyznał, że ten rok nie zapowiadał się dla rolników obiecująco.
– Bezśnieżna zima, wiosna bez opadów deszczu a w konsekwencji wysuszona ziemia były złym prognostykiem dla tegorocznych plonów. Na dodatek pojawiła się epidemia, a wraz z nią restrykcje w przemieszczaniu się, co w początkowej fazie prac polowych niejednemu rolnikowi utrudniało dotarcie do pól. Ale miłosierny Stwórca wysłuchał modlitwy rolników i ostatecznie prace polowe zakończyły się bardzo dobrymi zbiorami, za które trzeba Bogu dziękować – powiedział abp Gądecki.
Duchowny przestrzegł również przed chciwością, rozumianą, jako nieodparte dążenie do posiadania coraz więcej – nazywając taką postawę "pogonią za wiatrem, czyli marnowaniem energii". – Nie przynosi trwałych korzyści, poza chwilową przyjemnością towarzyszącą nabywaniu nowych rzeczy – powiedział kaznodzieja.
Zaznaczył, że przeciwieństwem chciwości jest "hojna miłość, umiejąca dzielić się z innymi – postawa prospołeczna". "Każdy czyn zmierzający do obdarowania i ubogacenia drugiej osoby lub wspólnoty przezwycięża chciwość (np. dzielenie się dobrami materialnymi, wspieranie ubogich, rodzin wielodzietnych, osób dotkniętych klęskami żywiołowymi itp.) – powiedział abp Gądecki.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski przestrzegł również przed wydawaniem pospiesznych osądów.
– Człowiek oczekuje wyraźnych granic między dobrymi a złymi, prawdą a błędem a następnie domaga się eliminacji chwastów. Z tego pragnienia wyrastają herezje, zmierzające do stworzenia Kościoła składającego się z samych świętych i czystych. Tego rodzaju pomysły niekiedy pociągają za sobą śmierć niewinnych osób – zwrócił uwagę abp Gądecki.
– Cierpliwość Boża wobec zła nie jest bynajmniej wyrazem Bożej tolerancji wobec zła – powiedział duchowny. Zaznaczył, że "Bóg czeka na marnotrawnego syna aż do ostatniej chwili".
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski podkreślił, że wolność musi zawsze iść w parze z odpowiedzialnością.
– My wszyscy musimy się uczyć odpowiedzialnego korzystania z dóbr, dlatego np. trzeba wspólnie wypracować nową równowagę pomiędzy rolnictwem, przemysłem i usługami, aby owszem nikomu nie zabrakło chleba i pracy, ale jednocześnie, by powietrze, woda i inne zasoby naturalne były chronione, jako dobra powszechne tzn., że konieczne jest kultywowanie i szerzenie jasnej świadomości etycznej – oświadczył abp Gądecki.
– Trzeba promować osobistą odpowiedzialność wraz ze społecznym wymiarem rolnictwa, bazującego na odwiecznych wartościach, takich jak gościnność, solidarność, dzielenie trudu pracy – powiedział Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
