Ale lipa. Drzewo "załatwiło" pszczoły

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
27-08-2020,9:20 Aktualizacja: 27-08-2020,9:24
A A A

Zatrucie pyłkiem jednego z rosnących w parku drzew - lipy węgierskiej - było prawdopodobną przyczyną padnięcia pszczół i trzmieli w Katowicach.

Sporą liczbę martwych owadów kilka tygodni temu zauważono pod drzewami w parku przy Bibliotece Śląskiej. Podejrzewano, że to przykra konsekwencja oprysków na komary, ale - jak się okazało - takich zabiegów tam nie przeprowadzano.

pszczelarstwo, zbiory miodu, tadeusz dylon, józef zysk, Roman Paszkowski

Katastrofa w pszczelarstwie. Miodu będzie najmniej od wielu lat

Na Podkarpaciu, Warmii i Mazurach oraz Suwalszczyźnie w tym roku zbiory miodu są o wiele niższe niż w poprzednich latach. To przede wszystkim efekt tegorocznej pogody. - Z jednej rodziny pszczelej w tym roku można uzbierać 8-12 kg miodu. Zbiory są...

Potem wyszło na jaw, że źródłem zatrucia była lipa węgierska, czyli w Polsce gatunek obcy.

"To, jakie drzewa sadzimy w ogrodach lub przy drogach, ma ogromne znaczenie. Choć lipy są generalnie roślinami miododajnymi, zdarza się, że sadzenie niektórych ich odmian może owadom zapylającym, zamiast pomagać, szkodzić. Pszczoły i trzmiele są zwierzętami bardzo wrażliwymi, a ich obecność ma kluczowe znaczenie dla ekosystemu" - wskazuje Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach.

Jak dodaje, za szkodliwą dla pszczół, oprócz lipy węgierskiej (odmiana lipy srebrzystej), uważa się również lipę długoogonkową.

"Sytuacje masowego padania owadów zapylających mogą się zdarzać, kiedy w okolicy w danym czasie brak innych kwitnących roślin miododajnych. Dostępny jest wówczas wyłącznie pyłek tych trujących dla zapylaczy gatunków drzew" - wyjaśnia katowicka RDOŚ.

Jednocześnie zwraca uwagę, że podobny przypadek został zaobserwowany w Gdańsku w 2016 roku. Wówczas tamtejsza dyrekcja ochrony środowiska zwróciła się z apelem o zaprzestanie nasadzeń tego gatunku w ogrodach i wśród zieleni miejskiej.

"Choć lipa węgierska posiada wiele zalet - jest wytrzymała na mróz, dobrze znosi upały i inwazje szkodników - zagrożenie, które stanowi dla miejskich zapylaczy, sprawia, że warto zaprzestać jej sadzenia. W miarę możliwości powinna być zastąpiona przez miododajne gatunki rodzime, w tym lipę drobnolistną i szerokolistną" - podpowiada RDOŚ.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement