„Aktywna wieś” z opóźnieniami. Jakie są powody?

Około 200 beneficjentów programu „Aktywna wieś” wciąż czeka na podpisanie umowy. Tym samym nie otrzymali oni też przyznanej pomocy. Jakie są powody takiej sytuacji? Znamy stanowisko Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW).
„Aktywna wieś” to program MRiRW, którego założeniem jest wspieranie lokalnych inicjatyw. A konkretnie przedsięwzięć związanych z kulturą i tradycją wsi, promocją lokalnych produktów i ekologii, a także bezpieczeństwem mieszkańców obszarów wiejskich.
Jak podał na początku czerwca 2026 r. resort, w ramach konkursu wpłynęło do niego niemalże 5 tysięcy ofert z całej Polski. Natomiast wsparcie miało otrzymać blisko 1400 projektów na łączną kwotę 15 mln zł.
„Aktywna wieś” – czekają na umowy i środki
Jednak pojawiły się, zwłaszcza w internecie, liczne głosy o opóźnieniach w realizacji kolejnych etapów tego wsparcia oraz słabej komunikacji z beneficjentami.
Takie sygnały o problemach organizacyjnych i finansowych związanych z programem dotarły także do posła Michała Kowalskiego (PiS). W związku z tym wystosował on interpelację.
„Z otrzymanych informacji wynika, że mimo ogłoszenia wyników naboru, beneficjenci przez dłuższy czas nie otrzymują umów ani środków finansowych” – wskazał poseł.
Jak dodał, jednocześnie mieli być oni informowani, że mogą rozpocząć realizację zadań i ponosić wydatki. Oznaczałoby to finansowanie przedsięwzięć ze środków własnych oraz groźbę utraty płynności finansowej.
MRiRW wymienia uchybienia w dokumentacji
Autor interpelacji zamieścił w niej liczne pytania, m.in. o to, z jakich powodów nie zawarto dotychczas umów ze wszystkimi beneficjentami programu „Aktywna wieś”.
W odpowiedzi z 2 października 2026 r. wiceminister rolnictwa Jacek Czerniak informuje, że umowy z beneficjentami, których projekty zostały zakwalifikowane do dofinansowania, są zawierane sukcesywnie. Przy tym poprzedza to weryfikacja dokumentacji oraz konieczność usunięcia stwierdzonych braków i nieprawidłowości. Bo podczas sprawdzania dokumentacji urzędnicy wykrywali np.:
- błędnie wskazane numery rachunków bankowych;
- nieprawidłowe numery PESEL;
- rozbieżności w kalkulacjach kosztów i błędne podsumowania;
- nieprawidłowo wskazane źródła finansowania;
- brak wymaganych podpisów;
- niekompletne lub nieprawidłowo wypełnione umowy i załączniki.
Beneficjenci dostają informacje o takich uchybieniach i muszą je usunąć. Dopiero gdy wszystkie dokumenty są w porządku, można przejść na etap zawierania umowy.
200 beneficjentów „Aktywnej wsi” bez umów
„Należy również wskazać, że część beneficjentów nie odesłała dotychczas podpisanych umów, co również wpływa na możliwość ich ostatecznego zawarcia” – zaznacza Czerniak.
W związku z powyższym – jak dodaje – brak zawarcia umów ze wszystkimi zakwalifikowanymi do pomocy nie oznacza rezygnacji czy zakończenia procedury.
Zatem ilu beneficjentów oczekuje obecnie na podpisanie umowy? Wiceminister rolnictwa przekazuje, że z powodu ww. braków na sygnowanie umów oczekuje około 200 beneficjentów. Jednocześnie zapewnia, iż resort wysłał już blisko 1000 umów dotyczących tego wsparcia. I że po wpłynięciu podpisanej umowy przez beneficjenta środki finansowe uruchamiane są bez zwłoki.
Wydatki przed umową? Ryzyko po stronie oferenta
A co z informowaniem o możliwości ponoszenia wydatków w ramach „Aktywnej wsi” przed zawarciem umowy i otrzymaniem dofinansowania? Wiceszef MRiRW wskazuje tu na warunki konkuresowe. Zapisano w nich, iż „oferent, który będzie realizować zadanie przed przyznaniem dofinansowania, finansuje je we własnym zakresie i na własną odpowiedzialność”.
Oznacza to, że możliwość ponoszenia przez organizację wydatków przed zawarciem umowy nie jest tożsama z przyznaniem jej w tym momencie dotacji. Dlatego do czasu udzielenia dofinansowania organizacja ponosi ryzyko związane z realizacją przedsięwzięcia i ponoszeniem wydatków. Zaś o możliwości ich uwzględnienia w rozliczeniu decydują następnie warunki określone w umowie.
„Aktywna wieś” – trzy skargi, dwie wycofane
Wiceminister Czerniak informuje ponadto, że do MRiRW wpłynęły dotąd trzy oficjalne skargi dotyczące programu. Przy tym jedną przekazała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, która zawnioskowało o odniesienie się do niej. Natomiast dwie pozostałe ich nadawcy ostatecznie wycofali.
Ponadto ministerstwo odniosło się do pytania, czy terminy realizacji projektów można odpowiednio wydłużyć, aby opóźnienia nie obciążały beneficjentów. Zapewnia, że tak. Ale obowiązują terminy realizacji zadań: określony w dokumentacji konkursowej, tj. do 31 października br., oraz w zawartych umowach.
„Beneficjenci mają możliwość aktualizacji swoich harmonogramów zgodnie ze wskazanym powyżej terminem” – tłumaczy Jacek Czerniak.
Źródło: Sejm.gov.pl, własne
Przeczytaj również: GUS podał dochód z hektara. Ile statystycznie zarobił rolnik?
