Copy LinkXFacebookShare

Akt oskarżenia w sprawie konia

Zarzut znęcania się nad zwierzęciem postawiono 47-letniemu mieszkańcowi gminy Oświęcim (woj. małopolskie). Wcześniej wspólnie z inspektorami Oświęcimskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami policjanci odebrali mu konia.

Stróże prawa w styczniu br. wspólnie z inspektorami OTOZ interweniowali na terenie jednej z posesji w gminie Oświęcim, gdzie – jak wynikało z relacji zgłaszających – doszło do znęcania nad koniem.

„Nietrzeźwy mężczyzna, używając bata, okaleczył swojego konia. Ponadto ustalono również, że zwierzę przebywało w bardzo złych warunkach, w ciasnym pomieszczeniu, nie miało dostępu do paszy oraz wody. Ogier, noszący na skórze liczne rany, trafił pod opiekę inspektorów Animals, natomiast jego agresywny właściciel został zatrzymany. Badanie stanu trzeźwości mężczyzny wykazało 2,1 promila alkoholu. Mężczyzna został również administracyjnie pozbawiony praw do zwierzęcia” – relacjonują mundurowi.

Jak podkreślają, zebrali dowody świadczące o tym, że 47-latek przez siedem miesięcy znęcał się nad koniem. Przetrzymywał go w niewłaściwych warunkach, nie zapewniał właściwej karmy, a także przeciążał zwierzę.  
„22 maja dochodzenie zostało zakończone postawieniem podejrzanemu zarzutów za znęcanie nad zwierzęciem oraz sporządzeniem aktu oskarżenia. Podejrzanemu został również przedstawiony zarzut naruszenia nietykalności inspektora OTOZ Animals, którego dopuścił się podczas prowadzonej przez niego interwencji” – zaznaczają śledczy.

Za znęcanie nad zwierzęciem grozi 47-latkowi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Z kolei za naruszenie nietykalności osoby grozi kara do jednego roku pozbawienia wolności.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci rozpoczęli kontrole rolników. „Nie będzie taryfy ulgowej”

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny, WNI, ARiMR, Inspekcja Weterynaryjna, hodowcy, bydło, trzoda chlewna, drób
Hodowla

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny. Będzie prostsza procedura

Aktualności

Śmiertelne zderzenie z ciągnikiem. 69-latek zginął na miejscu