Copy LinkXFacebookShare

AGROunia: 40 procent środków na wieś. Spurek: to sensowne, ale…

Nie 1, a 40 procent środków z Krajowego Funduszu Odbudowy powinno trafić na wieś i rolnictwo – postuluje AGROunia. Na ten temat wypowiedzieli się też m.in. europosłanka Sylwia Spurek i Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa.

Agrounia zorganizowała konferencje prasową na temat szeroko nagłaśnianego przez polityków Krajowego Funduszu Odbudowy (KFO) po koronawirusie.

"Fundusz to 250 miliardów złotych, w tym brak pieniędzy na rolnictwo! Brak pieniędzy dla małych miejscowości" – zwróciła uwagę organizacja i przypomniała swoje pismo w tej sprawie wysłane jakiś czas temu do premiera Mateusza Morawieckiego.

"Jako pierwsi zgłosiliśmy konieczność odpowiedniego przekazania pieniędzy w odpowiednie sektory. Nikt rzeczowo nie odpowiedział. Po krótkim czasie okazało się, że sposób i kierunek przekierowania środków jest skandalicznie niesprawiedliwy! Ważą się losy naszego kraju, a rząd zdecydował, że na wieś trafi 1 proc. pieniędzy z Krajowego Funduszu Odbudowy. To jeden procent hańby! Żądamy, by było to 40 proc." – wskazała AGROunia.

Na wystąpienie zareagowała europosłanka Spurek, znana m.in. z promowania weganizmu i wizji rolnictwa bez hodowli zwierząt.

"Propozycja Agrounii jest sensowna, ale pod warunkiem, że każde euro z KFO pójdzie na rolnictwo respektujące bioróżnorodność, zdrowie ludzi i prawa zwierząt. Wykorzystajmy KFO do wygaszania ferm przemysłowych i rozwoju alternatyw dla mięsa i mleka!" – napisała na Twitterze.


Ardanowski, były minister rolnictwa, a obecnie szef prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przyznał na antenie Polskiego Radia PiK, że 1 proc. na rolnictwo w planie odbudowy to mało.

– Trzeba przypomnieć, że rolnictwo ma swój budżet. To jest pewna szczególna część gospodarki Unii Europejskiej, inne działy nie mają tych pieniędzy. Z Krajowego Planu Odbudowy mają być dołożone dodatkowe środki, ale jest to za mało i wielokrotnie apelowałem do ministra rolnictwa o to, że jeżeli rolnictwo ma po pandemii przejść suchą nogą i spełnić również wszystkie nowe wymagania, które konsumenci europejscy stawiają – szeroko rozumiany Zielony Ład – to musi dostać dodatkowe środki na inwestycje – powiedział polityk.

Podkreślił jednocześnie, że w planie jest wiele pozycji i to nie znaczy, że tam, gdzie nie jest napisane jednoznacznie "na wieś" czy "dla rolników", to z tych działań mieszkańcy wsi nie będą korzystać.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!