Copy LinkXFacebookShare

8 żubrów trafi do Puszczy Augustowskiej. Nie będą przeszkadzać rolnikom

Za kilka tygodni w Puszczy Augustowskiej zamieszka 8 żubrów. Stanie się to nieco później niż planowano, ale Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku wydała właśnie zezwolenie na przewiezienie zwierząt z Puszczy Boreckiej.

Dla nowych mieszkańców gotowa jest już zagroda aklimatyzacyjna. Docelowo w puszczy ma zamieszkać stado liczące około 50 sztuk – informuje Polskie Radio Białystok. Żubry miały pojawić się tam na przełomie grudnia i stycznia, na przeszkodzie stanęła pogoda.

Do transportu i adaptacji zwierząt w nowym miejscu konieczne były ujemne temperatury i śnieg, dlatego dopiero teraz prace nad projektem mogły się rozpocząć. Dla żubrów przygotowano około 30 hektarów łąk, wszystko po to, żeby nie wyrządzały szkody rolnikom w uprawach.

Profesor Wanda Olech, prezes Stowarzyszenia Miłośników Żubrów zapewnia, że o wszystko szczegółowo zadbano. Przekonuje, że ważne jest, by tworzyć w kraju nowe miejsca dla żubrów, których w tej chwili jest już za dużo m.in. w Puszczy Białowieskiej, Boreckiej czy Knyszyńskiej.

Według informacji z Nadleśnictwa Augustów, najpierw leśnicy wyselekcjonują z Puszczy Boreckiej osiem żubrów, które na 5 tygodni trafią do zagrody przejściowej. Po przewiezieniu ich do Puszczy Augustowskiej, także tu zostaną poddane kwarantannie. Potem zagroda zostanie otwarta, a zwierzęta wyjdą swobodnie do puszczy.

Krzysztof Żoch z Nadleśnictwa Borki, opiekun stada wolnościowego żubrów zapewnia na antenie rozgłośni, że okoliczni mieszkańcy nie powinni się niepokoić, zwłaszcza, że żubry mogą przyciągnąć kolejnych turystów.
 

źródło: Polskie Radio Białystok

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci rozpoczęli kontrole rolników. „Nie będzie taryfy ulgowej”

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny, WNI, ARiMR, Inspekcja Weterynaryjna, hodowcy, bydło, trzoda chlewna, drób
Hodowla

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny. Będzie prostsza procedura

Aktualności

Śmiertelne zderzenie z ciągnikiem. 69-latek zginął na miejscu