Copy LinkXFacebookShare

36-latek wyszedł z płonącej stodoły z zapalniczką w ręku

Policjanci wraz z mieszkańcami wsi ratowali dobytek przed płomieniami trawiącymi stodołę. Na miejscu zatrzymano 36-latka, który akurat wyszedł z zapalniczką z palącego się budynku. Okazało się, że ma on już „na koncie” przestępstwa tego typu.

Do zdarzenia doszło w miniony weekend w miejscowości Terebiń (pow. hrubieszowski, woj. lubelskie). Funkcjonariusze z Posterunku Policji w Werbkowicach otrzymali zgłoszenie, że palą się miejscowe zabudowania. Niezwłocznie udali się pod wskazany adres.

Ruszyli z pomocą, aby ratować dobytek, ponieważ drewnianą stodołę już zajmował ogień. Wewnątrz nie było ludzi i nikt nie ucierpiał w wyniku tego zdarzenia. Były tylko sprzęty i urządzenia, między innymi ciągnik rolniczy, który policjanci wraz z sąsiadami mieszkającymi w pobliżu tejże posesji wypychali z zabudowań, aby nie strawił go ogień – relacjonuje asp. sztab. Edyta Krystkowiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Hrubieszowie.

Podczas tej akcji ratunkowej mundurowi zauważyli mężczyznę, który – jak się okazało – wyszedł z palącej się stodoły.

Przyznał się, że przy użyciu zapalniczki ją podpalił. Nie umiał logicznie wyjaśnić, dlaczego to zrobił. Został zatrzymany przez funkcjonariuszy i osadzony w policyjnym areszcie. Na miejscu strażacy prowadzili akcję gaśniczą – przekazuje Edyta Krystkowiak.

Jak dalej informuje, 36-latek był już karany za podobne przestępstwa.

– Policjanci postawili mu zarzuty i skierowali sprawę do sądu. Sąd zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji – podsumowuje przedstawicielka hrubieszowskiej KPP.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!