23-latek podpalił stodołę. Straty poszły w dziesiątki tysięcy

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
27-05-2022,9:50 Aktualizacja: 27-05-2022,9:58
A A A

Za podpalenie stodoły i inne występki będzie odpowiadał zatrzymany przez policję 23-latek. Z kolei 56-letni mężczyzna stanie przed sądem za podpalenie lasu, z którego właścicielem był w konflikcie.

W nocy z 9 na 10 kwietnia dyżurny Stanowiska Kierowania Komendy Powiatowej Policji w Strzelinie (woj. dolnośląskie) otrzymał zgłoszenie o pożarze stodoły w miejscowości Nowolesie. Straż pożarna po kilku godzinach ugasiła pożar.

pożary ciągników rolniczych, Suchorze, powiat bytowski, powiat śremski, Rusocin

Jeden na polu, drugi w gospodarstwie - ciągniki stanęły w płomieniach

Podczas prac na polu niespodziewanie w płomieniach stanął ciągnik rolniczy. Inny traktor zapalił się w gospodarstwie. Straty właścicieli pojazdów są spore, ale na szczęście nikomu nic się nie stało. Do pierwszego zdarzenia doszło na polu w...

- W wyniku oględzin śledczy ustalili, że w spalonej stodole znajdowały się elektronarzędzia oraz meble, które miały zostać poddane gruntownej renowacji. Wartość zniszczonego mienia właściciel oszacował na niebagatelną kwotę ponad 80 tys. zł - poinformował mł. asp. Łukasz Porębski, oficer prasowy strzelińskiej KPP.

Stróże prawa poinformowali teraz o ujęciu podpalacza, 23-letniego mieszkańca powiatu strzelińskiego. Według ustaleń, miał się też dopuścić w tej samej miejscowości w nocy z 2 na 3 maja zniszczenia mienia w postaci uszkodzenia wkładek zamków i karoserii w dwóch samochodach osobowych marek Mercedes oraz Nissan (wartość uszkodzonego mienia oszacowano na łączną kwotę 2 tys. 500 zł).

W myśl art. 288 Kodeksu karnego za uszkodzenie lub zniszczenie cudzej rzeczy grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Taki wymiar kary spotkać może również 56-latkowi zatrzymanemu przez mundurowych z KPP w Radomsku (woj. łódzkie). To finał śledztwa prowadzonego od 12 maja, gdy wybuchł pożar lasu w gminie Kamieńsk. Skierowani tam policjanci stwierdzili, że przyczyną pojawienia się ognia było celowe działanie człowieka. Jako podpalacza wytypowali właśnie 56-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzut zniszczenia cudzej rzeczy.

- Podczas rozmowy z mundurowymi przyznał, że od jakiegoś czasu jest skonfliktowany z właścicielami wskazanej działki. Stwierdził, że do zaistnienia zdarzenia przyczynił się wypity przez niego alkohol oraz, jak to określił "jego fantazja" - przekazała nadkom. Aneta Wlazłowska, oficer prasowy KPP w Radomsku.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement