Likwidacja hodowli świń – tego chcą od rolnika nowi sąsiedzi

Fot. DK
Ruch Młodych Farmerów poinformował o bulwersującej sytuacji dotyczącej rolnika. Nowi sąsiedzi na drodze sądowej mają domagać się likwidacji hodowli świń w jego gospodarstwie i odszkodowania. Takie próby są coraz częstsze na polskiej wsi. Dlatego rolnicy czekają na przepisy chroniące ich produkcję. Reagując na tę sprawę, resort rolnictwa przypomniał, że pracuje nad specjalną ustawą.
Związek Zawodowy Rolników Ruch Młodych Farmerów (RMF) przedstawił sprawę rolnika z woj. pomorskiego. Jak podał, prowadzi on niewielką hodowlę świń – do około 50 sztuk. Co ważne, według RMF to gospodarstwo funkcjonuje tam od dawna. Zaś wszystkie kontrole weterynaryjne i środowiskowe potwierdziły, że właściciel prowadzi hodowlę zgodnie z przepisami.
Likwidacja hodowli świń i odszkodowanie – sprawa trafiła do sądu
„Problemy zaczęły się dopiero trzy lata temu, gdy w sąsiedztwie wprowadzili się nowi mieszkańcy. Mimo że wiedzieli, gdzie się osiedlają – na wsi, obok gospodarstwa rolnego – rozpoczęły się skargi, donosy i kolejne kontrole. Teraz sprawa trafiła do sądu. Sąsiad domaga się likwidacji hodowli świń oraz 60 tys. zł zadośćuczynienia” – poinformowali młodzi farmerzy.
Przy tym ich zrzeszenie zadeklarowało pomoc dla rolnika w tej sprawie. Ponadto zaapelowało do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW), aby także się nią zainteresowało. Zwłaszcza że takie sytuacje w Polsce zdarzają się coraz częściej.
Jak informuje RMF, rolnicy są „wypychani” ze swoich gospodarstw przez napływowych mieszkańców, którzy postanowili osiedlić się na wsi. Jednocześnie nie akceptują oni jej realiów i zapominają, że wieś to miejsce produkcji żywności. „Rolnictwo musi mieć prawo tam funkcjonować” – zaznaczył RMF.
Zwraca też uwagę na powtarzający się „mechanizm”. Chodzi o to, że gospodarstwa funkcjonują na wsiach od lat. Zaś po przeprowadzce nowych mieszkańców zaczyna się presja, by ograniczyć produkcję lub doprowadzić do całkowitej likwidacji hodowli (np. świń).
Minister: rolnik nie może być karany za to, że utrzymuje zwierzęta
Pod opisem sytuacji rolnika na facebookowym profilu RMF zareagowało MRiRW. „Dziękujemy za informację. Właśnie dlatego wśród priorytetów ministra Stefana Krajewskiego są regulacje, które to uporządkują” – napisał rzecznik ministerstwa. I przypomniał, że resort pracuje nad projektem ustawy o funkcjach produkcyjnych wsi. Jej przepisy mają z jednej strony chronić funkcje produkcyjne wsi. Natomiast z drugiej – dbać o interesy tych, którzy wybrali wieś jako miejsce do życia.
– Rolnik nie może być karany za to, że zbiera plony czy utrzymuje zwierzęta. Jednocześnie przepisy muszą jasno wyznaczać granice, aby nie było miejsca na nadużycia. Potrzebujemy ustawy, która faktycznie rozwiązuje problemy i porządkuje zasady współistnienia na wsi – zapowiadał ustawę minister Krajewski.
Wypracowane propozycje mają trafić do szerokich konsultacji społecznych.
Nowa ustawa ma chronić rolników przed pozwami
W przyjętych założeniach jest mowa m.in., aby chronić rolników, od których na drodze sądowej żąda się np. likwidacji hodowli świń, bydła czy drobiu. Silniejsza ochrona gospodarstw przed nieuzasadnionymi pozwami ma być wdrożona poprzez zmiany w kodeksie cywilnym. A konkretnie – prowadzenie działalności rolniczej resort wskaże jednoznacznie jako mieszczące się w granicach normalnego korzystania z nieruchomości.
Dodatkowo MRiRW deklaruje brak kar za hałas lub inne uciążliwości wynikające z prowadzenia legalnej działalności rolniczej. Tutaj w grę wchodzą zmiany w kodeksie wykroczeń. Natomiast poprzez zmiany w ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego resort chce uzyskać większą świadomość przy zakupie nieruchomości na wsiach. Chodzi o to, by każdy kupujący w tej sytuacji potwierdzał, iż ma świadomość możliwego sąsiedztwa działalności rolniczej i związanych z nią naturalnych oddziaływań.
Przeczytaj również: Sankcje dla rolników. Obornik i pobór wody na cenzurowanym.
Źródło: RMF, MRiRW

