Copy LinkXFacebookShare

W Europie spadają dochody rolników. W Polsce o prawie 6 procent

Kończący się rok nie był dobry dla zatrudnionych w rolnictwie w państwach UE. Z danych Eurostatu wynika, że średnio zarobili oni o 1,7 proc. mniej niż w 2013 r. W Polsce spadek wynosi aż 5,7 proc.
 
Spadek dochodów to przede wszystkim efekt niższej produkcji roślinnej (6 proc.) oraz zwierzęcej (0,9 proc.). Europejskie biuro statystyczne nie wspomina o rosyjskim embargu na produkty żywnościowe z UE, ale z zestawienia wynika, że największe spadki w dochodach odnotowano w państwach, dla których ten rynek był ważny.
 
Najmocniej odczuła to Finlandia, gdzie zatrudnieni w rolnictwie stracili ponad jedną piąta realnego dochodu (22,8 proc.), a także Litwa ze spadkiem wynoszącym 19,4 proc. Według danych KE wartość unijnych produktów eksportowych, które przez embargo nie trafią do Rosji przekracza 5 mld euro.
 
Rosja była drugim co do wielkości rynkiem eksportowym dla unijnych produktów rolnych. Żywność i surowce stanowiły 10 proc. całego unijnego eksportu do tego kraju.
 
Kraje bałtyckie, a także Finlandia otrzymały w ostatnim czasie od KE dodatkowe wsparcie dla sektora mleczarskiego, który szczególnie ucierpiał po wprowadzeniu przez Moskwę ograniczeń w handlu.
 
Dodatkową pomoc otrzymają też polscy sadownicy. Minister rolnictwa Marek Sawicki mówił w poniedziałek dziennikarzom w Brukseli, że KE zdecydowała już o dodatkowym wsparciu dla polskich producentów jabłek. 
 
Dzięki niemu będą oni mogli wycofać z rynku kolejną, wynoszącą 155 tys. ton partię tych owoców, które przez rosyjskie embargo nie mogą trafić na rosyjski rynek. – To jest pomoc jak dotychczas największa, ale w stosunku do nadwyżki jaką mamy daleko niewystarczająca – ocenił szef resortu.
 
Minister poinformował, że zabiega również o rozłożenie na raty kary za nadprodukcję mleka w bieżącym roku kwotowym. Za ubiegły rok polscy rolnicy musieli zapłacić 46 mln euro. 
 
Przekroczenie wówczas wynosiło jednak zaledwie 1,7 proc. Teraz może być o wiele większe, bo – jak podkreślał Sawicki – dynamika wzrostu produkcji jest bardzo wysoka, dochodzi nawet do 9 proc.
 
Jak tłumaczył, rolnikom jeszcze rok temu opłacało się zwiększać produkcję i płacić kary, ale teraz po spadku cen sytuacja jest zupełnie inna. 
 
– W tej chwili ze względu na embargo rosyjskie, na ogólnoświatowy kryzys na rynku mleka, ta produkcja jest na granicy opłacalności, stąd też kary mogą być dla wielu wyniszczające – ocenił Sawicki. Jak dodał, dlatego właśnie chciałby, aby KE rozłożyła płatność kar za nadprodukcję na 5 lat.
 
Polska jest siódmym krajem z największym spadkiem realnych dochodów pracowników w rolnictwie w UE. W gorszej sytuacji poza Finami i Łotyszami znaleźli się, Belgowie, Włosi, Estończycy, Duńczycy i Chorwaci.
 
Pomiędzy 2005 a 2014 rokiem średni dochód zatrudnionych w rolnictwie zwiększył się w UE o 34 proc., podczas gdy nakłady pracy spadły w tym samym czasie o 24,6 proc.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR