Copy LinkXFacebookShare

Szparagi bardzo drogie na początku sezonu. Warzywa zostaną na polach?

Sezon szparagów w Niemczech zaczyna się od bardzo wysokich cen: 20-25 euro za kilogram. Nie wiadomo, czy przyjedzie wystarczająco dużo pracowników sezonowych do zbiorów. Na plantacjach mają pojawić się Gruzini.

Skąd tak wysokie stawki? Przede wszystkim w Hiszpanii i Grecji, które są ważnymi dostawcami do tej pory panowały złe warunki pogodowe. Dostawy z Holandii były również bardzo ograniczone.


W tym roku sezon zbiorów rozpoczął się w południowych Niemczech kilka dni temu, na północy oczekuje się, że ruszy między połową a końcem kwietnia.

Uprawa szparagów pozostaje dochodowym biznesem. Statystycznie każdy Niemiec spożywa rocznie ich średnio 1,7 kg, a trend lekko rośnie. W ubiegłym roku około 1600 producentów powiększyło obszar, na którym rosną szparagi do 22,5 tys. hektarów, uzyskując zbiory w wysokości 117 tys. ton.

"Mimo przyjemnie wysokiego poziomu cen dla producentów, dręczą ich również obawy (…) niepewność co do tego, kiedy i w jakim zakresie działalność restauracyjna będzie mogła zostać ponownie otwarta. Klasyka menu w restauracjach (szparagi) z ziemniakami, szynką i sosem holenderskim jest jednym z najważniejszych kanałów sprzedaży. (…) Gdyby sezon gastronomiczny został całkowicie odwołany, jak to miało miejsce w zeszłym roku, byłoby to gorzkie dla producentów" – twierdzi dziennik "Welt".

Kwestia braku pracowników, która rok temu, w początkowym okresie pandemii, wzbudzała wiele uwagi, jest znowu aktualna.


"Napięcie jest wyraźnie odczuwalne wśród przedsiębiorców: Czy wszystkie osoby pracujące przy zbiorach będą mogły dojechać (…)? Czy znajdą się tacy, którzy będą woleli pozostać w swoim kraju ze względu na rosnące liczby zakażeń? W jaki sposób warianty wirusa będą się dalej rozprzestrzeniać?" – pyta z niepokojem związek południowoniemieckich hodowców szparagów i truskawek (VSSE).

Według danych w Niemczech zatrudnia się rocznie ok. 280 tys. pracowników rolnych. Zbierają szparagi, truskawki,  ogórki, winogrona i zajmują się wieloma innymi pracami. Dla producentów pracownicy z Europy Wschodniej są nieodzowni.

"Jednak coraz mniej osób przyjeżdża (do pracy) z tradycyjnych krajów, takich jak Polska i Rumunia, a ograniczenia w podróżowaniu spowodowane pandemią jeszcze bardziej utrudniają sytuację" – zauważa gazeta.

W związku z tym resort pracy Niemiec i Federalna Agencja Pracy planują zatrudnić teraz – po raz pierwszy – ok. 5 tys. Gruzinów przy zbiorze szparagów. Zagraniczni pracownicy sezonowi mogą pracować w Niemczech dłużej niż normalnie, nie będąc przy tym objęci ubezpieczeniem społecznym.

Rolnicy chcieli 115 zamiast 70 dni. Ostatecznie rząd federalny zdecydował o kompromisowym terminie 102 dni. Julia Kloeckner, minister rolnictwa twierdzi, że rozszerzenie pomoże zapewnić ludności zaopatrzenie w lokalną żywność.

– Firmy zapewnią ponadto pracownikom sezonowym zatrudnionym bez ubezpieczenia odpowiednie ubezpieczenie zdrowotne w ramach ubezpieczenia prywatnego pomocnika przy zbiorach – powiedział Thomas Becker, szef grupy roboczej stowarzyszeń pracodawców ogrodniczych.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!