Copy LinkXFacebookShare

Strategia „Od pola do stołu”. Rolników czekają duże zmiany

Znaczne ograniczenie stosowania chemicznych pestycydów, nawozów oraz antybiotyków, a także przestawienie produkcji na ekologiczne tory – takie zmiany dla rolników zapowiedział w PE Janusz Wojciechowski, unijny komisarz ds. rolnictwa.

To założenia strategii "Od pola do stołu", która ma być przedstawiona przez Komisję Europejską pod koniec marca. – To ambitny plan wprowadzenia systemu zrównoważonej produkcji żywności, a europejscy rolnicy mają do odegrania w tym planie rolę kluczową – mówił podczas debaty w Parlamencie Europejskim w Strasburgu Wojciechowski.

Główne kierunki tego podejścia zostały już wskazane w komunikacie dotyczącym Europejskiego Zielonego Ładu. Inicjatywa, która wywołuje zaniepokojenie wśród rolników, ma sprawić, że unijna produkcja będzie przyjaźniejsza dla klimatu.

Komisarz zdradził, że w planach jest wprowadzenie surowszych standardów dobrostanu zwierząt, czyli warunków hodowli, takich jak np. odpowiednia przestrzeń. Celem jest też poprawa jakości gleby, wody i powietrza.

– Europejscy rolnicy mają przed sobą wielkie wyzwanie produkowania żywności w sposób zrównoważony z korzyścią dla środowiska, dla klimatu, z korzyścią dla zdrowia ludzi. To wyzwanie ambitne, ale też kosztowne – powiedział Wojciechowski.

Realizacji planu nie ułatwia fakt, że projekt wieloletnich ram finansowych, czyli budżetu UE na lata 2021-2027, zakłada zmniejszenie wydatków na rolnictwo.

– Tak się składa, że poprzednia Komisja Europejska przedstawiła w maju 2018 roku projekt budżetu, w którym zredukowano środki na Wspólną Politykę Rolną o 17 procent, co w świetle nowych wyzwań stojących przed europejskim rolnictwem wydaje się nie do przyjęcia – oświadczył Zbigniew Kuźmiuk (PiS), wypowiadający się w imieniu Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.

Jak zauważył w krajach Europy Zachodniej z najbardziej uprzemysłowionym rolnictwem już zasygnalizowano zmniejszenie produkcji, głównie zwierzęcej, co wywołało gwałtowne protesty rolników i wyjazd dziesiątków tysięcy ciągników na ulice miast.

Przed oporem farmerów, którzy już niejednokrotnie potrafili zjechać do Brukseli, by okazać niezadowolenie z kierunków unijnych polityk, przestrzegali też inni eurodeputowani.

– Jeśli rolnicy nie będą aktywnie włączeni do naszej debaty, to cała ta strategia zderzy się ze ścianą po prostu – mówił Herbert Dorfmann, europoseł Europejskiej Partii Ludowej. – Wychodzi teraz na to, że rolnicy są winni wszystkiemu: utraty bioróżnorodności, zmianom klimatycznym, wykorzystywaniu antybiotyków, a rzeczywistość na wsi jest całkiem inna – dodał.

Norbert Lins (EPL), szef komisji rolnictwa PE przekonywał, że działania dotyczące ochrony klimatu w obszarze rolnictwa powinny się skupiać na właściwych środach motywujących, a nie na zakazach.

– Jest wielka obawa, że rolnicy będą zapędzeni do kąta. Musimy włączyć rolników do debaty, by byli oni częścią rozwiązania problemu – podkreślił.

Wojciechowski uspokajał, że rolnicy zdają sobie sprawę z konieczności przejścia na zrównoważony sposób produkcji żywności.

– Jeśli obecnie część produkcji nie spełnia warunków zrównoważenia, jeśli mamy do czynienia, np. z koncentracją i intensyfikacją hodowli, to nie dlatego, że rolnicy tak chcieli, ale dlatego, że okoliczności ekonomiczne ich do tego zmusiły. Po prostu, żeby się utrzymać z gospodarstw musieli powiększać skalę produkcji. Dziś musimy pomóc rolnikom, by to zmienić. By rolnictwo znów stało się rolnictwem, a nie zamieniało się w przemysł – oświadczył komisarz.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Ocena użytkowości mlecznej, produkcja mleka, wydajność krów, mleczarstwo, hodowla bydła, rynek mleka, PFHBiPM
Hodowla

Ocena użytkowości mlecznej 2025: pierwsze dane z Polski