Rolnicy wciąż protestują. Coraz więcej zablokowanych dróg
grecja_protest_2
Rolnicy blokują też główną drogę do ateńskiego lotniska. Foto_PAP/EPA Yannis Kolesidis
Greccy rolnicy zablokowali ruch na głównej autostradzie w północnej części kraju, nasilając trwające w całym kraju protesty przeciwko posunięciom oszczędnościowym wymaganym przez zagranicznych wierzycieli, w tym przeciw reformie systemu emerytalnego.
Organizatorzy protestu ostrzegli, że utworzona przez ciągniki blokada na drodze łączącej Ateny z drugim miastem Grecji, Salonikami, będzie trwała dopóki rząd nie wycofa się z propozycji podwyżek podatków i zmian w systemie emerytalnym.
Nasilono także blokady innych dróg, którymi kierowcy próbowali wyminąć zapory na autostradzie. – Każą rolnikom płacić wyższe podatki, nawet jeśli nie mają dochodów. To niewykonalne – powiedział Janis Zacharias, organizator blokady w północnej Grecji.
Rolnicy z całej Grecji planują udać się w piątek do Aten, gdzie chcą zorganizować trzydniowy protest przed parlamentem. Blokady rozpoczęli 20 stycznia i od tego czasu rozszerzyli je o autostrady i przejścia graniczne, skazując kierowców samochodów osobowych i ciężarówek na oczekiwanie w długich kolejkach.
Policja poinformowała, że kierowcy bułgarskich ciężarówek staranowali zaporę służb celnych na granicy Grecji z Bułgarią. Czterem ciężarówkom udało się wjechać do Bułgarii. Piąty pojazd został zatrzymany, a kierowcę aresztowano pod zarzutem zakłócenia porządku publicznego.
Kształt reformy emerytalnej rząd Aleksisa Ciprasa negocjuje z międzynarodowymi wierzycielami. Przewiduje ona zredukowanie wszystkich nowych emerytur średnio o 15 proc., a także zwiększenie składki emerytalnej, zarówno w części płaconej przez pracowników, jak i przez pracodawców.
Znacznie mają też wzrosnąć składki emerytalne płacone przez przedstawicieli wolnych zawodów. Także rolnicy mają płacić więcej. Ministerstwo pracy szacuje, że Grecja przeznacza na emerytury 17,5 proc. PKB, podczas gdy europejska średnia wynosi 11,5 proc.
