Copy LinkXFacebookShare

Pszenica uschła, zwierzęta nie mają co pić. Susza daje się we znaki

Włoski rząd w miastach Parma i Piacenza na północy kraju wprowadził stan kryzysowy z powodu suszy. Ograniczenia w użyciu wody obowiązują w Rzymie. Stan alarmowy w kraju po tygodniach bez opadów rozszerza się.

Wnioski o ogłoszenie stanu kryzysu wpłynęły w tych dniach do rządu w Rzymie z regionów Emilia-Romania, Toskania, Wenecja Euganejska i Sardynia. Związek rolników Coldiretti podkreśla, że rejon między Parmą a Piacenzą, gdzie susza jest najbardziej dotkliwa, to zagłębie najlepszej żywności. To tam uprawia się jedną czwartą pomidorów.

Poważna sytuacja panuje w całym dorzeczu Padu, z którego pochodzi 35 procent włoskiej produkcji rolnej. Brakuje wody dla 650 tysięcy krów dających mleko, z którego produkowany jest parmezan, oraz dla 1,5 miliona prosiąt i świń w okolicach słynących z szynki parmeńskiej oraz innych znanych wędlin.

Niedaleko Grosseto w Toskanii zniszczeniu z powodu suszy uległa połowa upraw pszenicy. – Musimy chronić najlepiej jak umiemy sektor rolniczy w regionach dotkniętych w tych tygodniach przez suszę – oświadczył Maurizio Martina, minister rolnictwa.

Pogarsza się sytuacja w stołecznym regionie Lacjum, również w rejonie Rzymu. Burmistrz Virginia Raggi wydała rozporządzenie, w którym nakazała ograniczenie zużycia wody podczas podlewania ogrodów, napełniania basenów i mycia samochodów. Straż miejska i inspektorzy wodociągów będą kontrolować, czy zasady te są przestrzegane.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!