Copy LinkXFacebookShare

Piekarze narzekają na rosnące koszty. Są w dramatycznej sytuacji

O dramatycznej sytuacji finansowej branży piekarniczej w Szlezwiku-Holsztynie pisze portal stacji telewizyjnej NDR. Piekarze wskazują na trudną sytuację spowodowaną rosnącymi cenami surowców i energii, co sprawia, że pieczywo i ciasta drożeją. Obawiają się, że spowoduje to odpływ klientów do dużych sklepów.

Maren Andresen z Kilonii, mistrzyni cechu i współwłaścicielka sieci liczącej kilkadziesiąt piekarni na terenie Szlezwiku-Holsztyna, podkreśla, że wyzwania dla branży piekarniczej rzadko były tak wielkie, jak obecnie.

– Ceny surowców i energii ogromnie wzrosły. Nie będziemy w stanie uniknąć podwyżek cen produktów, niektórych z nich nawet drastycznie – dodaje.

Przykładowo, strucle i inne tradycyjne wypieki świąteczne już teraz są droższe o 5-10 proc. Związane jest to z rosnącymi kosztami transportu importowanych składników (migdały, nasiona chia, pestki dyni czy słonecznika).

– Stawki niektórych składników wzrosły nawet dziesięciokrotnie, inne są prawie niedostępne – podkreśla Andresen.

Cena śmietany wzrosła o 60 proc. tylko w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Ceny mąki skoczyły w górę o jedną czwartą, oleju rzepakowego nawet o 70-80 proc.

Na wzrost cen w piekarnictwie duży wpływ mają rosnące koszty energii, potrzebnej do urządzeń. To, że ceny energii są problemem, przyznaje nawet Andreas Sesselberg, właściciel piekarni i cukierni w Ostholstein, wyposażonej w instalację fotowoltaiczną na dachu oraz system odzyskiwania energii.


Maren Andresen, która kontaktuje się z wieloma piekarzami w ramach gildii w Szlezwiku-Holsztynie, potwierdza też, że wszyscy teraz są ostrożni, nie tylko z powodu koronawirusa. "Inwestycje są odkładane, ponieważ nie da się nic zaplanować długoterminowo ze względu na nieprzewidywalność kosztów. Celem wielu firm pozostaje przetrwanie – zachowanie dobrej kondycji ekonomicznej, a przede wszystkim utrzymanie miejsc pracy" – opisuje NDR.

Właściciele rzemieślniczych piekarni obawiają się, jak konieczne podwyżki cen przyjmą klienci. Wskazują, że w przeciwieństwie do dużych zakładów przemysłowych, nie otrzymują dopłat EEG.

– Nikt w tradycyjnym handlu piekarniczym nie może zrozumieć, dlaczego dopłata, która jest wykorzystywana do finansowania rozwoju energii odnawialnej, musi być płacona przez piekarzy, podczas gdy przemysł jest z niej wyłączony. Piekarnie rzemieślnicze zużywają dużo energii elektrycznej, ale nie na tyle, aby uzyskać zniżki EEG, takie jak duże zakłady – mówi Andresen.

To wyjaśnia też różnicę w cenach chleba: w dyskoncie 500 gram pieczywa kosztuje 0,99 euro, w piekarni może kosztować 3 euro – wyjaśniają piekarze i dodają, że rękodzieło nie może być tanie.
 

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?