Owady wymierają. Naukowcy biją na alarm

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
17-02-2020,15:00 Aktualizacja: 17-02-2020,15:07
A A A

Z powodu utraty siedlisk, zanieczyszczeń, stosowania pestycydów i innych przyczyn giną masy owadów. Naukowcy podkreślają, że to ogromna strata dla Ziemi i proponują działania, z których część może wprowadzić w życie prawie każdy.

O rosnącym zagrożeniu dla owadów, potrzebnych planecie i cywilizacji, mówią dwie naukowe publikacje, które ukazały się na łamach pisma "Biological Conservation".

produkcja miodu, miód, pszczelarstwo, pszczele rodziny, Wojciech Janek

Miód - towar coraz bardziej deficytowy. Na rynku przybywa podróbek

Europejscy konsumenci odczuwają niedobór miodu, a pszczelarze nie są w stanie dostarczyć wystarczającej ilości produktu. Podobnie jest w Polsce, gdzie jest mało pasiek profesjonalnych, a liczba rodzin pszczelich rośnie zbyt wolno. Produkcja...

- To zaskakujące, jak niewiele wiemy na temat bioróżnorodności w globalnej skali, gdy opisano i nazwano tylko od 10 do 20 proc. owadów i innych bezkręgowców. A jeśli chodzi o te, które już nazwaliśmy, to wiedza na ich temat obejmuje niewiele więcej, niż prosty opis ich budowy, może część kodu genetycznego i jedno miejsce, w którym dany organizm jakiś czas temu występował - zauważa prof. Pedro Cardoso z Uniwersytetu w Helsinkach.

Tymczasem wiele ekosystemów ulega zniszczeniu, a wraz z nimi giną trudne do policzenia ilości insektów.

Owady tracą swoje siedliska, a dodatkowo nie sprzyjają im zanieczyszczenie środowiska, szkodliwe praktyki rolnicze, inwazyjne gatunki, zmiany klimatu czy wymieranie innych gatunków, od których same zależą.

- Z każdym zniszczonym gatunkiem tracimy nie tylko kolejny kawałek układanki żywego świata, ale także biomasę, niezbędną m.in. do wyżywienia innych zwierząt w łańcuchu pokarmowym, unikalne geny i substancje, które pewnego dnia mogłyby pomóc w leczeniu chorób, a także kolejne funkcje ekosystemu, od których zależy ludzkość - ostrzega prof. Cardoso.

głuchołazy, powiat nyski, pszczelarstwo, Antoni Ożóg, opryski pól

Pszczelarze są pewni. Owady wyginęły przez umyślne działanie człowieka

W Głuchołazach (pow. nyski, woj. opolskie) prawdopodobnie wytruto 20 rodzin pszczelich. Pszczelarze wykluczyli, aby przyczyną były rolnicze opryski bowiem pasieka znajduje się w dużym sadzie z dala od pól. - Ślady, które pozostały w...

Te funkcje to np. zapylanie kwiatów, od czego zależy większość upraw, a także rozkładanie martwej materii, przyczyniające się do krążenia substancji odżywczych w przyrodzie. Jest też wiele innych funkcji, których nie zastąpi żadna technologia.

Eksperci sugerują, jak ratować cenne dla nas owady. Na dużą skalę pomocna może być ochrona lądów przed zniszczeniem, zmiana ogólnie stosowanych na świecie praktyk rolniczych i ograniczanie zmian klimatycznych.

Ale nawet pojedynczy ludzie mogą ratować owady. Naukowcy sugerują tu proste działania.

Po pierwsze warto unikać zbyt częstego koszenia trawników. Po drugie, w ogrodach i wolnych skrawkach zieleni dobrze jest sadzić rośliny z gatunków występujących w danym miejscu w sposób naturalny, z których skorzystają owady. Zalecają unikania stosowania pestycydów.

Stare, powalone drzewa i martwe liście dobrze jest pozostawić na ziemi, ponieważ dają schronienie niezliczonym gatunkom bezkręgowców. Można też wybudować tzw. hotel dla owadów. Warto również unikać sprowadzania obcych gatunków zwierząt i roślin.

Badacze proponują też ograniczanie emisji dwutlenku węgla, wspieranie organizacji chroniących środowisko i pamiętanie o tym, jak bardzo potrzebujemy owadów.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement Advertisement
Advertisement
Advertisement
Advertisement