Copy LinkXFacebookShare

Minister nie ma wątpliwości. Prawdziwy szampan jest tylko jeden

Julien Denormandie, francuski minister rolnictwa powiedział, że "szampan" to nazwa, którą wolno stosować dla win musujących z obszaru Szampanii na północnym wschodzie kraju, choć inne państwa czasami próbowały ją sobie przypisać.

Polityk zareagował na przyjęcie w Rosji przepisów, które wymagają od zagranicznych producentów wina musującego, by właśnie tak opisywali swój produkt z tyłu butelki, podczas gdy producenci rosyjskiego "szampanskoje" mogą nadal używać tylko tego terminu.

– Można było sobie wyobrazić reakcję francuskich władz. Słowo szampan pochodzi od tego pięknego regionu Francji, gdzie produkuje się szampana – powiedział Denormandie Radiu Sud.

Decyzja Moskwy wywołała wściekłość producentów szampana, którzy wezwali francuskich i europejskich dyplomatów do interwencji w tej sprawie.

"Pozbawienie mieszkańców Szampanii prawa do używania nazwy 'szampan' (cyrylicą) jest skandaliczne; jest to nasze wspólne dziedzictwo" – przekazali we wspólnym oświadczeniu Maxime Toubart i Jean-Marie Barillere, współprzewodniczący Komitetu Szampanii, zwanego również Międzybranżowym Komitetem ds. wina z Szampanii (CIVC). Zwrócili się do firm produkujących szampana o wstrzymanie do odwołania wszelkich wysyłek do Rosji.

Według Komitetu, podczas gdy wina z Szampanii zachowują wyłączne prawo do używania nazwy "champagne" w alfabecie łacińskim na głównej etykiecie, to nowe prawo zmusza je do rezygnacji z terminu "szampanskoje" na rzecz terminu "wino musujące" w cyrylicy na tylnej etykiecie. "Rosjanie nie czytają łaciny, czytają cyrylicę" – zaznaczył Charles Goemaere, dyrektor generalny Komitetu.

Rosja jest dopiero 15. w kolejności rynkiem eksportowym dla szampana, z ok. 2 mln butelek ze 150 milionów sprzedawanych rocznie poza Francją, ale jest "stosunkowo dobrze wyceniany", ponieważ Rosjanie kupują dobre roczniki.

Przyjęcie nowelizacji ustawy w Rosji jest problemem dla producentów, którzy bardzo zazdrośnie strzegą swej "chronionej nazwy pochodzenia", ale nie chcą stracić ważnego rynku rosyjskiego. Według części francuskich komentatorów decyzja Moskwy jest dyplomatyczna – chodzi o zmniejszenie sankcji podjętych przeciw Rosji po aneksji Krymu.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!