Limity połowów na Bałtyku ustalone. Ekolodzy protestują
karmenu_vella
Karmenu Vella poinformował o zawarciu porozumienia w sprawie limitów połowów ryb na Bałtyku w 2016 roku. Foto. PAP/EPA Olivier Hoslet
Unijni ministrowie odpowiedzialni za rybołówstwo osiągnęli porozumienie w sprawie limitów połowów ryb na Bałtyku w 2016 roku. Przewiduje m.in. zmniejszenie limitu w ważnym dla Polski wschodnim stadzie dorsza o 20 proc.
– To było ciężkie spotkanie. Najbardziej skomplikowana sytuacja dotyczyła stad dorsza. Zdecydowaliśmy o znacznej redukcji kwot o 20 proc. w każdym z tych stad – powiedział Karmenu Vella, unijny komisarz środowiska, ds. morskich i rybołówstwa.
Według danych naukowych stado zachodnie dorsza zostało przełowione do tego stopnia, że znalazło się poniżej poziomu bezpieczeństwa biologicznego. Wschodnie jest w lepszej kondycji, ale i tak zdaniem ekologów należałoby zmniejszyć limit połowów nie o 20, ale o ponad 40 proc.
Według danych naukowych stado zachodnie dorsza zostało przełowione do tego stopnia, że znalazło się poniżej poziomu bezpieczeństwa biologicznego. Wschodnie jest w lepszej kondycji, ale i tak zdaniem ekologów należałoby zmniejszyć limit połowów nie o 20, ale o ponad 40 proc.
Według danych naukowych stado zachodnie dorsza zostało przełowione do tego stopnia, że znalazło się poniżej poziomu bezpieczeństwa biologicznego. Wschodnie jest w lepszej kondycji, ale i tak zdaniem ekologów należałoby zmniejszyć limit połowów nie o 20, ale o ponad 40 proc.
Według danych naukowych stado zachodnie dorsza zostało przełowione do tego stopnia, że znalazło się poniżej poziomu bezpieczeństwa biologicznego. Wschodnie jest w lepszej kondycji, ale i tak zdaniem ekologów należałoby zmniejszyć limit połowów nie o 20, ale o ponad 40 proc.
Organizacja Oceana, działająca na rzecz ochrony światowych zasobów morskich i oceanicznych, oceniła, że ministrowie zignorowali doradztwo naukowe dotyczące dorsza i ustanowili limity połowowe powyżej zrównoważonego poziomu.
"W ten sposób ministrowie uniemożliwiają biologiczną odbudowę stad rybnych oraz zagrażają stabilności zatrudnienia i blokują wzrost gospodarczy związany z sektorem rybołówstwa" – wskazała Oceana.
KE proponowała ograniczenie o 20 proc. połowów ze stada wschodniego dorsza bałtyckiego do 41 143 ton. Ze względu na zły stan zachodniego stada we wrześniowym wniosku KE nie zawarła w tej sprawie rekomendacji, czekając na dodatkowe dane naukowe.
Decyzja podjęta jednomyślnie podczas spotkania w Luksemburgu przewiduje obniżenie całkowitego dopuszczalnego połowu (TAC) śledzia w Zatoce Ryskiej o 10 proc., śledzia w basenie centralnym Morza Bałtyckiego o 24 proc. oraz szprota o 5,3 proc.
Ministrowie uznali, że należy zwiększyć za to kwoty zachodniego stada śledzia o 18,2 proc., dla centralnego stada o 8,6 proc. oraz dla gładzicy o 18,3 proc. Bez zmian pozostały natomiast kwoty dla obu stad łososia.
Przyjęte ograniczenia wejdą w życie z dniem 1 stycznia 2016 r.
