Copy LinkXFacebookShare

Konsument ma wiedzieć, skąd pochodzi mięso

1 kwietnia weszły w życie przepisy, które zobowiązują do podawania na etykietach kraju pochodzenia mięsa. Jeśli państwo, w którym dokonano uboju, jest inne niż to, gdzie było hodowane informacja również ma być dostępna dla konsumentów. 
 
Jeśli zwierzęta urodziły się, były hodowane i poddane ubojowi w tym samym kraju, to etykieta może po prostu podać kraj pochodzenia – wyjaśnia Komisja Europejska.
 
Jeśli natomiast kraj hodowli różni się od kraju uboju, wówczas muszą być dwa oznaczenia. Jeśli mięso będzie importowane z kraju spoza UE, ale eksporter nie poinformuje, w jakim kraju zwierzę było hodowane, na oznaczeniu będzie tylko informacja, że zostało wyhodowane poza UE.
 
Do tej pory takie wymagania odnosiły się do wołowiny i cielęciny sprowadzanej z krajów trzecich. Teraz reguły obejmą też wieprzowinę, drób, baraninę i mięso kozie zarówno pochodzące z UE, jak i spoza Unii.
 
Niestosujący się do nowych reguł przedsiębiorcy będą narażeni na sankcje, czyli np. kary pieniężne.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!