Copy LinkXFacebookShare

Francja chce utworzenia inspekcji sanitarnej UE

Nathalie Loiseau, francuska minister ds. europejskich, zaapelowała o utworzenie ponadnarodowej, unijnej inspekcji sanitarnej, która kontrolowałaby jakość produktów żywnościowych będących w obrocie we Wspólnocie.

– Francja od dawna zabiega o utworzenie takiej inspekcji sanitarnej. Europejczycy mają prawo wiedzieć, co trafia na ich talerze – zaznaczyła odpowiadając na pytanie o sprawę mięsa z nielegalnego uboju krów w Polsce, które trafiło m.in. na rynek we Francji.

W ocenie Loiseau konieczne jest rozszerzenie kompetencji unijnych w tej dziedzinie i przyznanie urzędnikom UE np. prawa do kontroli rzeźni i warunków sanitarnych, w jakich dokonywany jest ubój w poszczególnych krajach.

– Obecnie Europy jest w tej sferze za mało. Wyłączność, gdy chodzi o przeciwdziałanie nielegalnemu ubojowi i oszustwom mają narodowe inspekcje sanitarne, bo państwa członkowskie nigdy nie chciały, by unijni inspektorzy mogli kontrolować rzeźnie – powiedziała minister.

– To, co dzieje się teraz Polsce w tej kwestii, jest argumentem przemawiającym najsilniej za bardziej wydajną i kompetentną Unią Europejską. Dlatego, domagamy utworzenia unijnej inspekcji sanitarnej – wyjaśniła.

Loiseau przywołała też skandal, jaki wybuchł we Francji w 2013 r., gdy w gotowych posiłkach z wołowiną odkryto DNA wskazujące na koninę. Mięso z niechcianą domieszką pochodziło od dostawcy z Niemiec.


Agencja AFP, która przytacza wypowiedź francuskiej minister dla RTL, zaznacza, że zlokalizowano całą partię mięsa z chorych krów, które trafiło na rynek francuski w ramach "nowej afery z polskim mięsem".

Jak podało w sobotę ministerstwo rolnictwa i gospodarki żywnościowej na francuski rynek rolno-spożywczy trafiło z Polski prawie 800 kg mięsa, które nie nadaje się do spożycia.

W ocenie resortu 500 kg mięsa z Polski zostało już zniszczone, natomiast 150 kg, które trafiło głównie do rzeźni, zostało w porę wycofane z rynku, dzięki czemu nie trafiło do konsumentów.

W tym tygodniu do Polski przyleci ekipa ekspertów , która na polecenie Komisji Europejskiej ma zbadać sprawę nielegalnego uboju krów na miejscu.

Do nielegalnego uboju miało dość w rzeźni zlokalizowanej w powiecie Ostrów mazowiecka. Łącznie pochodziło z niego ok. 9,5 tony mięsa, z czego 2,7 tony sprzedano za granicę.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące