Copy LinkXFacebookShare

Europejski sektor pszczelarski jest na krawędzi kryzysu. Trzeba zatrzymać podrabiany „miód”

Unia Europejska powinna wdrożyć na granicach przepisy, które zatrzymają napływ na unijny rynek podrabianego „miodu” – są przekonani europejscy pszczelarze. Rozmawiano m.in. o tym na posiedzenie grupy roboczej „Miód” Copa-Cogeca.

Dyskutanci zwracali uwagę na wiele niepokojących sygnałów płynących z rynku. Chodzi m.in. o zmiany klimatyczne (gwałtowny wzrost temperatury i susza) oraz złe warunki pogodowe, które wpłynęły negatywnie na produkcję w niektórych częściach UE.

Sytuacja katastrofalna

„Jednocześnie dobre zbiory w 2022 r., w połączeniu z niskim popytem spowodowanym wysoką inflacją i malejącą siłą nabywczą pieniądza spowodowały, że dużo miodu zostało u pszczelarzy, którzy mają problem ze sprzedażą” – czytamy w relacji Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych (FBZPR).

Jak podkreślano, taka katastrofalna sytuacja jest przede wszystkim na Węgrzech, ale również w mniejszym stopniu w Polsce. Do tego dochodzą wysokie koszty produkcji (wzrost cen ropy, pasz, opakowań i transportu) oraz wysoki poziom importu, głównie z Chin.

„Europejski sektor pszczelarski jest na krawędzi kryzysu, z którego nie ma powrotu. Zmiany klimatyczne od kilku lat mocno wpływają na europejską produkcję miodu. W szczególności w 2022 r. silna susza poważnie ograniczyła produkcję różnych rodzajów miodu w głównych krajach UE produkujących miód. W zasadzie ta wyjątkowa sytuacja powinna znaleźć odzwierciedlenie w silnym wzroście cen miodu sprzedawanego z gospodarstw rolnych. Niestety, nic takiego się nie stało. Pomimo niewielkiego wzrostu cen w niektórych krajach, cena prawie w całej Europie uległa stagnacji, a różne rynki krajowe całkowicie przestały kupować od pszczelarzy, jednocześnie w coraz większym stopniu polegając na tanim imporcie” – napisali w liście do Janusza Wojciechowskiego, komisarza UE ds. rolnictwa, Christiane Lambert – prezydent Copa i Ramon Armengol – prezydent Cogeca.

Ważna kwestia etykiet

Ponadto coraz większym problemem jest w ocenie uczestników obrad fałszowanie miodu. Podaż miodu produkowanego w sposób nienaturalny, tj. poprzez karmienie pszczół syropami inwertowanymi, jest bardzo wysoka, a jego cena jest w dużej mierze zdeterminowana przez energię, transport i światowe ceny cukru. Natomiast prawdziwy miód pozyskiwany przez pszczelarzy nie może być sprzedawany hurtowo na całym świecie po cenie 1,3-1,4 euro, niezależnie od niskich kosztów pracy czy wydajności z ula. To wszystko powoduje, że unijni pszczelarze są wystawieni na warunki nierównej konkurencji.

Dlatego członkowie grupy roboczej „Miód” Copa-Cogeca zastanawiali się jak przeciwdziałać obecnej sytuacji.

– Dyskutowano kwestię etykiet. Sugerujemy, aby na opakowaniach podawać wszystkie kraje pochodzenia miodu. Naszym zdaniem powinno być to w kolejności od największego do najmniejszego udziału. Była także propozycja, aby podawać zawartość procentową, ale tu może się pojawić problem obiektywnej weryfikacji takich danych i urzędnicy z Brukseli nie zgadzają się na takie rozwiązanie – mówi uczestnik obrad prof. Zbigniew Kołtowski z Polskiego Związku Pszczelarskiego, ekspert Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych.

Napływ podrabianego „miodu”

Jako niewystarczającą uznano propozycje DG Sante, aby na etykiecie miodu podawać kraje pochodzenia, ale bez kolejności udziału w zawartości. Zdaniem unijnych pszczelarzy konieczne jest także nałożenie ceł na importowany miód.

– Unia Europejska powinna wdrożyć na granicach przepisy, które zatrzymają napływ na unijny rynek podrabianego „miodu”. Niezbędne jest wszczęcie postępowań antydumpingowych przeciwko chińskiemu „miodowi”. Liczymy także na zwiększenie liczby kontroli granicznych – wymienia prof. Zbigniew Kołtowski.

W ocenie pszczelarzy, aby konsument mógł mieć pewność, że kupuje prawdziwy i wartościowy produkt, niezbędne jest zwiększenie identyfikowalności miodu oraz opracowanie technologii wykrywania oszustw i zharmonizowania tych przepisów na poziomie UE.

„Kolejny postulat pszczelarzy dotyczy dużej unijnej akcji promocyjnej mającej na celu zachęcenie konsumentów do zakupu miodu produkowanego lokalnie” – relacjonuje FBZPR.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Żniwa 2026. „Rolnicy myślą, czy przeżyją ten rok”

nowy obszar wsparcia, WPR 2023–2027, organizacje producentów, Stefan Krajewski, MRiRW, wołowina, wieprzowina, dopłaty, rolnictwo, inwestycje
Hodowla

Nowy obszar wsparcia. Nawet 500 tys. euro

3. ognisko ASF, ASF, afrykański pomór świń, powiat świecki, Czapelki, Kujawy, świnie, hodowla świń, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna
Hodowla

3. ognisko ASF potwierdzone. Kolejny cios dla hodowców