Copy LinkXFacebookShare

1000 robotów Lely w Polsce. Automatyzacja doju przyspiesza

1000 robotów Lely w Polsce to ważny etap rozwoju automatyzacji produkcji mleka. Firma osiągnęła ten wynik 16 lat po uruchomieniu pierwszego robota Astronaut w kraju. Co więcej, tempo instalacji wyraźnie wzrosło, a przedstawiciele Lely zapowiadają dalszy rozwój rynku.

Pierwszy robot rozpoczął pracę 26 stycznia 2010 roku w gospodarstwie Urszuli i Dariusza Kołtuniaków. Od tego czasu polscy hodowcy coraz śmielej sięgają po automatyczny dój. Podczas uroczystości przedstawiciele firmy podkreślili, że za tym sukcesem stoją przede wszystkim decyzje rolników, ich odwaga i gotowość do zmian.

1000 robotów Lely w Polsce. Od pionierów do szybkiego wzrostu

Uroczysta gala z okazji 1000. instalacji robota udojowego Lely Astronaut w Polsce odbyła się 6 października w Cukrowni Żnin.

Rafał Lipiński z Lely East przypomniał, że jeszcze kilkanaście lat temu automatyzacja doju wydawała się wielu osobom rozwiązaniem niemal futurystycznym. Dziś polskie mleczarstwo bardzo się zmieniło.

„Za każdym z tych tysiąca robotów, które zainstalowaliśmy w Polsce, stoi konkretny człowiek” – podkreślił Rafał Lipiński.

Zwrócił również uwagę na wątpliwości, z którymi mierzą się hodowcy przed inwestycją. Ostatecznie jednak najważniejsza okazuje się satysfakcja, gdy technologia sprawdza się w codziennej pracy.

Tempo rozwoju dobrze pokazują liczby. Pierwsze 500 urządzeń firma instalowała przez 12 lat, natomiast kolejne 500 w mniej niż pięć lat. Ponadto przedstawiciel Lely poinformował, że w 2026 roku firma miała już 246 robotów sprzedanych, gotowych do transportu lub pracujących w gospodarstwach.

1000 robotów Lely w Polsce. Firma zapowiada kolejny etap

Jan Brøgger Rasmussen, dyrektor regionu obejmującego Skandynawię i Europę Wschodnią, podkreślił znaczenie polskiego rynku. Zwrócił uwagę, że pierwszy tysiąc robotów nie powinien być ostatnim tak ważnym kamieniem milowym.

„Polska dla Lely jest bardzo ważnym rynkiem z ogromnym potencjałem” – zaznaczył Jan Brøgger Rasmussen.

Dodał, że osiągnięcie kolejnego tysiąca urządzeń nie powinno zająć następnych 16 lat. Ważną rolę odgrywają przy tym dystrybutorzy i partnerzy, w tym sieć Lely Center.

Andrzej Adryan z Lely East podkreślił natomiast, że polscy producenci mleka inspirują również rolników z innych krajów.

„My naprawdę dzisiaj nie mamy się czego wstydzić, a stajemy się już liderami i wzorcami dla innych” – powiedział Andrzej Adryan.

Automatyczny dój to nie tylko wydajność

Rozwój technologii obejmuje nie tylko sam proces doju. Timo Joosten, odpowiedzialny za handel w obszarze systemów udojowych, wskazał na znaczenie dobrostanu krów, dostępności pracowników, kosztów paszy i zmiennych cen mleka. Dlatego nowoczesne rozwiązania muszą odpowiadać na różne potrzeby gospodarstw, od rodzinnych po duże fermy.

Istotną rolę odgrywają również dane zbierane przez roboty. Oprogramowanie analizuje informacje o krowach i produkcji, a następnie przekazuje hodowcy ostrzeżenia oraz wskazówki. Dzięki temu rolnik może szybciej reagować na problemy, a jednocześnie lepiej organizować codzienną pracę.

Lely rozwija także rozwiązania wykraczające poza samą oborę. Ponadto firma stawia na łatwość obsługi oraz wsparcie techniczne, ponieważ automatyzacja ma ułatwiać pracę hodowcom, a nie niepotrzebnie ją komplikować.

Pierwszy robot Lely w Polsce nadal pracuje

Podczas uroczystości przypomniano historię Urszuli i Dariusza Kołtuniaków, którzy uruchomili pierwszego robota Astronaut 26 stycznia 2010 roku. Po około 15 latach wymienili model A3 Next na nowszy A5 Next. Co ciekawe, wycofane urządzenie nie zakończyło jeszcze swojej przygody z polskim rolnictwem.

„Tak. No myślę, że tak” – odpowiedział Dariusz Kołtuniak na pytanie, czy ponownie zdecydowałby się na taką inwestycję.

Jak wyjaśnił, stary robot nadal pracuje w Polsce, choć już w innym miejscu.

Jubileusz stał się również okazją do wyróżnienia Aliny i Tomasza Szymczaków. W ich gospodarstwie pracuje sześć robotów, a jeden z nich osiągnął symboliczny status tysięcznego urządzenia zainstalowanego w Polsce.

Podsumowując, 1000 robotów Lely w Polsce pokazuje, jak szybko hodowcy wdrażają automatyczny dój. Pierwsze instalacje wymagały odwagi i zaufania do nowej technologii, natomiast dziś coraz większe znaczenie mają dane, dobrostan krów i organizacja pracy. Firma liczy, że kolejne tysiąc urządzeń pojawi się w polskich gospodarstwach znacznie szybciej.

Przeczytaj również: Skup mleka w sierpniu niższy. Co pokazują dane GUS?

Zobacz nas w Google News

biostymulatory a przezimowanie rzepaku
Uprawa

Biostymulatory a przezimowanie rzepaku

Aktualności

Ciągnik ugrzązł na polu. Wyciąganie przerwane wypadkiem