Copy LinkXFacebookShare

Transport kombajnu przerwany. Zastopowane świnie i alkohol

transport kombajnu, ITD
Zestaw ciężarowy z kombajnem do kukurydzy był za wysoki, za długi i za ciężki. Fot. ITD

Wiele stwierdzonych nieprawidłowości – w tym przekroczone wymiary i masa zestawu ciężarowego – poskutkowało tym, że transport kombajnu został przerwany. Inspektorzy transportu drogowego zastopowali także na pewien czas przewóz żywych świń oraz alkoholu z Ukrainy.

We wtorek (6 października 2026 r.) na ekspresowej „siódemce” pod Mławą (woj. mazowieckie) funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego (ITD) zatrzymali do kontroli ciągnik siodłowy z podpiętą naczepą niskopodwoziową. Polski kierowca tego należącego do rodzimego przedsiębiorcy zestawu wykonywał transport kombajnu do zbioru kukurydzy.

Zestaw był za długi, za szeroki i za ciężki

„To właśnie duże wymiary ładunku przyciągnęły uwagę inspektorów. Zestaw zatrzymano w celu sprawdzenia jego rzeczywistych wymiarów, masy i nacisków osi na drogę” – relacjonuje w komunikacie Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego w Radomiu.

Jak podaje, czteroosiowy zespół pojazdów wraz z przewożonym ładunkiem ważył 41,5 tony zamiast dopuszczalnych 36 t. Zaś nacisk kół pojedynczej osi napędowej samochodu ciężarowego wynosił 13,8 t przy normie 11,5 t. Natomiast kontrola nacisków dwóch osi naczepy dała wynik 20,2 t przy normie 18 t.

Ponadto zestaw z ładunkiem był za długi o 2,70 m. Bowiem jego rzeczywista długość całkowita wynosiła 19,20 m przy normie 16,50 m. Co więcej, okazał się również za szeroki o 1,10 m (3,65 m przy normie 2,55 m).

Taki nienormatywny zespół pojazdów wymagał zgodnie z przepisami pilotowania przez dwa pojazdy. Tymczasem w chwili zatrzymania do kontroli jechał bez pilotów.

Transport kombajnu z zakazem

Jakby tego było mało, kontrolerzy stwierdzili, że naczepa nie posiada ważnego badania technicznego. Ostatni był ważny do 5 marca 2026 r.

Dodatkowo kierowca okazał inspektorom wykresówki, które nie są zatwierdzone i przeznaczone do zainstalowanego w ciężarówce typu tachografu.

„Kontrola zakończyła się dla kierowcy mandatem i wydaniem zakazu dalszej jazdy do czasu usunięcia stwierdzonych naruszeń” – podaje radomski WITD.

Jego funkcjonariusze zatrzymali w elektronicznym systemie dowód rejestracyjny naczepy z powodu braku ważnego badania technicznego. Ponadto z kontroli drogowej sporządzili dokumentację do dalszych czynności.

Bo stwierdzone naruszenia ustawy o transporcie drogowym i ustawy Prawo o ruchu drogowym będą skutkowały wszczęciem postępowań administracyjnych. Przedsiębiorcy grożą kary w łącznej wysokości 30 000 złotych. Odpowiedzialność grozi także załadowcy, jeśli inspektorzy stwierdzą, że przyczynił się do powstania naruszeń prawa.

Transport alkoholu – ciecz wyciekała z cysterny

Pod koniec września na krajowej „pięćdziesiątce” koło Mińska Mazowieckiego patrol ITD zatrzymał do kontroli ciągnik siodłowy z naczepą-cysterną do przewozu towarów niebezpiecznych – ADR. Zestaw należy do przedsiębiorcy z Ukrainy, a kierowcą był obywatel tego kraju. Przewoził 79-procentowy napój alkoholowy z Ukrainy do Estonii.

Uwagę kontrolerów zwrócił wyciek tej cieczy z powodu nieszczelności zaworu przelewowego. Był on doraźnie „uszczelniony” folią. Przy tym w obecności inspektorów i wezwanych strażaków kierowcy udało się usunąć wyciek poprzez prawidłowe umieszczenie uszczelki.

Mundurowi wytknęli mu jednak brak dokumentów przewozowych związanych z ADR w języku ukraińskim (były w jęz. angielskim). Uchybienia stały się podstawą do wszczęcia postępowania administracyjnego. Ukraiński przedsiębiorca wpłacił 6300 zł kaucji na poczet kar pieniężnych. W przeciwnym razie jego zespół pojazdów trafiłby na wyznaczony parking strzeżony. Natomiast kierowcę ukarano mandatem gotówkowym w kwocie 700 złotych.

Transport świń bez sprawnych hamulców

Również w końcówce września na drodze krajowej nr 19 w miejscowości Kopanina (woj. lubelskie) inspektorzy poddali kontroli pojazd należący do przewoźnika z województwa podlaskiego, którym transportowano 160 sztuk trzody chlewnej przeznaczonej na ubój. Przy tym zwierzęta znajdowały się na trzech pokładach specjalistycznej naczepy.

Niestety, nie brakowało uchybień, a najpoważniejsze dotyczyły układu hamulcowego tej naczepy. Bo według mundurowych wszystkie trzy tarcze hamulcowe znajdujące się po lewej stronie pojazdu były nadmiernie zużyte i skorodowane. Dodatkowo stwierdzili oni nadmiernie zużyte i uszkodzone dwie opony.

W związku z powyższym, zakazali dalszej jazdy niesprawną naczepą. Zwierzęta trafiły później do innego, podstawionego na miejsce pojazdu.

Także kontrola dokumentów wykazała nieprawidłowość. Kierujący nie posiadał bowiem przy sobie dokumentu potwierdzającego wymagane uprawnienia opiekuna zwierząt. Za jego brak dostał mandat karny w wysokości 150 zł.

Jednocześnie wobec przewoźnika odpowiedzialnego za ten transport wszczęto postępowanie administracyjne z przewidywaną karą pieniężną w wysokości 2500 zł. Takie postępowanie obejmie też zarządzającego transportem za dopuszczenie do eksploatacji pojazdu posiadającego niebezpieczne usterki.

Źródło: WITD Radom, WITD Lublin

Przeczytaj również: Ciągnik ugrzązł na polu. Wyciąganie przerwane wypadkiem

Zobacz nas w Google News