Lepsza sytuacja w rolnictwie? Koniunktura lekko w górę

O sezonowym ożywieniu można mówić na podstawie wyników badania koniunktury w polskim rolnictwie za II kwartał 2026 roku. Mimo to – jak podkreślają jego autorzy – sytuacja w branży pozostaje trudna.
Chodzi o cykliczne badanie „Koniunktura w rolnictwie” realizowane przez Instytut Rozwoju Gospodarczego Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie (IRG SGH). To dotyczące II kwartału 2026 roku odbyło się w kwietniu i maju. Badacze z uczelni przeprowadzili je na próbie 2152 gospodarstw rolnych.
Poprawa w rytm sezonowych zmian koniunktury
„W drugim kwartale 2026 r. koniunktura w polskim rolnictwie uległa poprawie. Wartość wskaźnika koniunktury IRG SGH (IRGAGR) zwiększyła się w porównaniu z I kwartałem br. o 2,7 pkt. Mimo wzrostu, pozostaje niższa niż przed rokiem (o 6,0 pkt)” – czytamy w syntezie wyników badania.
Jak w niej podkreślono, poprawa koniunktury jeśli chodzi o rolnictwo wpisuje się w rytm sezonowych zmian (wzrosty w II i III kwartale, spadki w kwartałach I i IV). Zaś warunkuje je głównie cykl wegetacyjny roślin. Przy tym kwartalny przyrost wartości wskaźnika koniunktury jest zbliżony do przeciętnego (dla drugich kwartałów ostatnich 25 lat).
„Wzrost wartości IRGAGR wynika przede wszystkim z poprawy nastrojów w rolnictwie. Wartość wskaźnika zaufania, jednej z dwóch składowych wskaźnika koniunktury, wzrosła o 4,9 pkt w skali kwartału. Zwiększyła się również, choć nieznacznie (o 1,6 pkt), wartość wskaźnika wyrównanych przychodów pieniężnych, drugiej składowej IRGAGR. Wartości obu wskaźników cząstkowych są niższe niż rok temu, odpowiednio o: 3,2 pkt i 7,4 pkt” – podaje IRG SGH.
Koniunktura w rolnictwie – gdzie najlepsza sytuacja?
Według ekspertów z uczelni, najbardziej polepszyła się sytuacja ekonomiczna gospodarstw:
- położonych w makroregionie środkowozachodnim;
- najmniejszych (o powierzchni do 7 ha);
- zajmujących się chowem i hodowlą zwierząt.
Natomiast najmniej pozytywne zmiany mogli odczuć właściciele gospodarstw:
- znajdujących się w makroregionie zachodnim;
- o powierzchni 7-15 ha;
- zajmujących się uprawą roślin wieloletnich.
Z kolei na pogorszenie się koniunktury dla rolnictwa wskazywały jedynie gospodarstwa położone w makroregionie środkowowschodnim.
Ograniczone wydatki na nawozy i inwestycje w maszyny
„Pomimo ogólnej poprawy koniunktury, sytuacja w polskim rolnictwie pozostaje trudna. Wartość wskaźnika IRGAGR jest niższa od wieloletniej średniej o 12,8 pkt.” – przekazują badacze.
W ich ocenie wynika to z:
- drastycznego wzrostu kosztów produkcji (wysokich cen paliw, nawozów mineralnych i energii elektrycznej);
- niskich cen skupu produktów rolnych (zwłaszcza zbóż i kukurydzy);
- niepewności i napięć w geopolitycznym i administracyjno-prawnym otoczeniu rolnictwa;
- niesprzyjającej pogody (wiosenne susze i przymrozki).
Dlatego gospodarstwa rolne ograniczyły wydatki na zakup nawozów sztucznych oraz zmniejszyły inwestycje w maszyny i urządzenia. Zakupy środków ochrony roślin nie zmieniły się. Zaś zakupy pasz treściwych i inwestycje w budynki i budowle wzrosły tylko nieznacznie.
„Rolnicy spodziewają się dalszej poprawy koniunktury w trzecim kwartale br.” – twierdzą autorzy badania.
Przeczytaj również: 11 900 zł – średnia pensja w ministerstwie rolnictwa.



