Copy LinkXFacebookShare

Studnie głębinowe rolników obejmie abolicja? Kary są dotkliwe

studnie głębinowe rolników
Samorząd rolniczy przekonuje, iż wprowadzenie abolicji obejmującej już istniejące studnie głębinowe rolników pozwoliłoby uporządkować stan prawny. Fot. Dariusz Kucman

Nie wszystkie studnie głębinowe rolników są zgodne z obecnymi przepisami. Niemniej to wciąż ważne dla gospodarstw źródła wody. Na biurko ministra infrastruktury ma trafić wystąpienie o zastosowanie abolicji wobec starszych obiektów tego typu.

Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR) zwraca uwagę na problem studni głębinowych funkcjonujących obecnie w gospodarstwach rolnych. Według niej, wiele z nich zostało wykonanych wiele lat temu. I często powstały zgodnie z ówczesnymi przepisami.

„Rolnicy, działając w dobrej wierze, nie mieli świadomości, że zmiany prawa w przyszłości mogą narazić ich na bardzo dotkliwe konsekwencje finansowe” – wskazuje KRIR.

Dotkliwe kary za korzystanie z wody w własnych ujęć

Bo – jak podkreśla – obecne regulacje Prawa wodnego prowadzą do sytuacji, w której rolnicy są karani za korzystanie z wody pochodzącej z własnych, istniejących ujęć, jak właśnie studnie głębinowe. Tymczasem są one niejednokrotnie niezbędne do zapewnienia podstawowych potrzeb bytowych rodzin rolniczych. Dodatkowo dobrze służą przy produkcji rolnej, zwłaszcza o profilu zwierzęcym.

„Kary w wysokości do 60 tys. zł są rażąco niewspółmierne i stanowią poważne zagrożenie dla stabilności ekonomicznej gospodarstw” – zaznaczają izby.

Studnie głębinowe rolników – KRIR domaga się abolicji

Biorąc powyższe pod uwagę, Zarząd KRIR 29 stycznia (na wniosek Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej) zwrócił się do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka. Postuluje w swoim wystąpieniu zmianę przepisów ustawy Prawo wodne. A konkretnie wnosi o:

  • wprowadzenie abolicji, tj. zniesienie karalności oraz sankcji administracyjnych wobec rolników korzystających z istniejących już studni głębinowych, wykonanych przed wejściem w życie obecnych, restrykcyjnych przepisów;
  • odstąpienie od nakładania kar finansowych, sięgających nawet 60 tys. zł, za korzystanie z wody z własnych ujęć;
  • zwiększenie limitu korzystania z wód podziemnych na tzw. cele zwykłe – obejmujące gospodarstwo domowe, ogród oraz utrzymanie zwierząt – do poziomu średniorocznie 15 m sześc. (15 000 litrów) na dobę (obecnie to 5 m sześc.).

Limit zużycia wody na cele „zwykłe” musi być wyższy

W podsumowaniu rolniczy samorząd przekonuje, iż wprowadzenie abolicji obejmującej już istniejące studnie głębinowe rolników pozwoliłoby uporządkować stan prawny. Ponadto zniknęłyby konflikty na linii rolnicy – organy administracji państwowej.

A jak uzasadnia KRIR swój postulat zwiększenia limitu zużycia wody na cele „zwykłe” do 15 m sześc. na dobę? Jej zdaniem lepiej odzwierciedlałby on realne potrzeby współczesnych gospodarstw rolnych. Zwłaszcza że odczuwają one zmiany klimatyczne. Przede wszystkim chodzi o występowanie coraz częstszych okresów suszy.

Warto tu dodać, że każdy kto ma i korzysta z samowolnie wykonanego urządzenia wodnego, powinien dokonać jego legalizacji. W przeciwnym razie grożą mu kary. Zaś urządzenie może zostać zlikwidowane. Przy czym opłata za legalizację urządzenia wodnego to aż 6601,67 zł.

Dodatkowo należy przypomnieć, że jeśli chodzi o większe studnie głębinowe (także u rolników) – o głębokości powyżej 30 metrów i poborze wody (średniorocznym) przekraczającym 5 m sześc. na dobę – wymagane jest pozwolenie wodnoprawne.

Przeczytaj również: Dachy z azbestu w gospodarstwach – zostało niewiele czasu.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!