Copy LinkXFacebookShare

Rolnicy okupują urząd. Chcą większych rekompensat

Zaoferowane przez rząd rekompensaty za uprawy zniszczone przez dziki są za niskie – uważają podlascy rolnicy, których przedstawiciele przyszli do Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku. 
 
W holu budynku zebrało się około 20-30 gospodarzy, którzy zapowiadają, że nie opuszczą urzędu dopóki ich problem nie zostanie rozwiązany. Mówią, że zaoferowane im pieniądze "to żadna pomoc" i domagają się innych rozwiązań.
 
Paweł Rogucki, jeden z protestujących powiedział PAP, że urząd udostępnił rolnikom salę, gdzie mogą przebywać i rolnicy zamierzają pełnić dyżury w urzędzie. – Chcemy adekwatnych odszkodowań, albo np. nisko oprocentowanego kredytu, żebyśmy mogli przeżyć najbliższe lata. Czekamy na konkrety – powiedział.
 
Wojewoda podlaski również przyznaje, że proponowana rolnikom pomoc jest za mała i wnioskuje do premier Ewy Kopacz o szukanie innych rozwiązań – poinformowała Joanna Gaweł, rzeczniczka wojewody.
 
– Proponujemy, aby – tak jak chcą tego rolnicy – były to np. dopłaty do oprocentowania kredytów. Decyzje, co trzeba bardzo wyraźnie podkreślić, muszą zapaść na szczeblu rządowym, nie wojewódzkim, i o to zabiega wojewoda – dodała. 
 
Włodarz województwa pojechał do Warszawy na spotkanie z wiceministrem rolnictwa Tadeuszem Nalewajkiem oraz głównym konserwatorem przyrody Piotrem Otawskim, by rozmawiać o problemach rolników.
 
28 listopada mija termin, do kiedy podlascy rolnicy, którym dziki zniszczyły uprawy, mogą składać wnioski o rekompensaty do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. 
 
Dotyczy to 1 tys. 284 rolników, którym straty w uprawach oceniały specjalne komisje powołane po wrześniowych protestach. Gospodarze domagali się realnych odszkodowań za zniszczone pola i skuteczniejszego odstrzału dzików. 
 
Na te zwierzęta nie można było bowiem polować w związku z obostrzeniami związanymi z wystąpieniem w regionie wirusa afrykańskiego pomoru świń (ASF). Rolnicy domagali się też powołania niezależnych komisji ds. oceny skali szkód. I takie komisje powstały. 
 
Decyzją rządu, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa ma wypłacać rolnikom 850 zł do hektara zniszczonej uprawy. To pomoc de minimis (limit pomocy ze środków krajowych), jeśli rolnik korzystał wcześniej z takiej formy pomocy w innych zakresach, kwota zostaje pomniejszona o wysokość uzyskanej wcześniej pomocy. 
 
Pomoc nie może przekroczyć kwoty 15 tys. euro. Odejmowana ma być także kwota odszkodowania wypłaconego przez koło łowieckie. 
 
Zgodnie z obowiązującym prawem, za uprawy zniszczone przez zwierzynę łowną, np. dziki, odszkodowania wypłaca rolnikom Polski Związek Łowiecki. Niezależne komisje oceniły wysokość szkód w uprawach splądrowanych przez dziki w Podlaskiem na sumę ok. 6,3 mln zł. Zniszczenia wykazano na obszarze ponad 4 tys. ha.
 
Dotychczas wnioski do ARiMR o odszkodowania złożyło około 70 rolników. W regionie odstrzelono dotychczas 5,3 tys. dzików, a łącznie ma zostać zabitych ok. 14 tys zwierząt. 
Ma to być możliwe dzięki wprowadzonej możliwości całorocznego polowania na dziki, bez względu na wiek czy płeć. – Niech przyjdzie Polski Związek Łowiecki i nam to potwierdzi – mówi Paweł Rogucki.
 
Wojewoda podlaski zabiega również o zmianę prawa łowieckiego tak, by nie było sytuacji, że koła łowieckie same szacują i jednocześnie wypłacają odszkodowania. Prace legislacyjne w tej sprawie już ruszyły.

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

Aktualności

Policja w gospodarstwie. Chodziło o utwardzenie podwórka