Blokada dzień i noc. Producenci owoców nie mają zamiaru odpuścić
obraz_345-gal
Z roku na rok straty suszowe w Polsce są coraz większe. Foto_Krzysztof Zacharuk
Kilogram czarnej porzeczki w skupie za 30 gr? – To skandal i poniżenie dla producentów – tak o tegorocznych cenach porzeczki mówią plantatorzy ze wschodniej Polski, którzy liczą gigantyczne straty.
W ich ocenie, produkcja będzie opłacalna, jeżeli ceny zaczną oscylować w granicach 2 zł za kilogram. – Inaczej nasza praca nie ma sensu – mówi Wiesław Rypina, przewodniczący komitetu protestacyjnego producentów owoców miękkich. – Sytuacja naszych gospodarstw jest dziś krytyczna – przyznaje.
Właśnie dlatego kilkudziesięciu producentów owoców miękkich 15 lipca postanowiło publicznie wyrazić swój sprzeciw dla "dyktatu przetwórców".
W środę punktualnie o godz. 10 grupa plantatorów czarnej porzeczki z woj. lubelskiego, mazowieckiego i podlaskiego zablokowało drogę krajową nr 19 w Kózkach (pow. łosicki).
Protestujący, którzy chodzą po przejściu dla pieszych, zdecydowali, że co 30 minut będą schodzili z jezdni i wtedy zatrzymane przez policjantów pojazdy będą mogły normalnie przejechać. – Nie chcemy utrudniać życia kierowcom, ale zwrócić uwagę na nasze problemy – podkreślają protestujący.
[WIDEO] Z naszą kamerą byliśmy w Kózkach. Zobacz, co mówili producenci owoców
Blokada krajowej "dziewiętnastki" nie zostanie przerwana w nocy. – Będziemy walczyli do końca – zapowiada Rypina, który w czwartek rano z grupą plantatorów wybiera się do Warszawy.
O godz. 11 zapowiadany jest protest przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, a także Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Delegacja uczestników blokady ma złożyć petycje.
