Copy LinkXFacebookShare

Zamieszanie w ARiMR. Nowy dyrektor straci stanowisko?

Trudności z wypłatą dopłat bezpośrednich dla rolników to nie jedyny kłopot, jaki ma Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Okazuje się, że nowy dyrektor Zachodniopomorskiego Oddziału Regionalnego ARiMR jest kłamcą lustracyjnym.

O sprawie informuje "Gazeta Wyborcza", która podkreśla, że w 2007 roku Dariusz Kłos złożył oświadczenie, że nigdy nie współpracował z tajnymi służbami PRL.

Instytutu Pamięci Narodowej ustalił jednak zupełnie coś innego. Pod koniec lat 80. Kłos pod pseudonimem "Rudy" pomagał oficerom Wojskowej Służby Wewnętrznej w zdobywaniu informacji o szczecińskiej opozycji. Potwierdził to sąd.

"Pierwsze sądowe orzeczenie w tej sprawie było dla obecnego dyrektora ARiMR w Szczecinie korzystne: sąd uznał, że brakuje wystarczających dowodów na współpracę. Prokurator IPN się od tego odwołał. W lutym 2012 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie stwierdził, że Kłos złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. W maju 2012 r. Sąd Apelacyjny utrzymał to orzeczenie w mocy" – czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Dariusz Kłos to jeden z prominentnych polityków PiS w woj. zachodniopomorskim. Jest skarbnikiem partii w regionie i właśnie dzięki partyjnej nominacji został w styczniu br. szefem regionalnego oddziału ARiMR.

W rozmowie z "GW" Kłos broni się twierdząc, że nigdy nie był współpracownikiem WSW i "nigdy nikomu nie wyrządził krzywdy".

Czy w związku z wyrokiem nowy dyrektor straci pracę? Wszystko na to wskazuje. – Jeżeli okaże się, że Dariusz Kłos jest kłamcą lustracyjnym, zostanie odwołany ze stanowiska – powiedział w Radiu Zet wiceminister kultury i poseł PiS Jarosław Sellin.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!