Copy LinkXFacebookShare

Wyższe podatki zabójcze dla wiatraków

Ustawa „odległościowa” jest dla branży wiatrowej zabójcza – twierdzą przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej. Szukają więc sposobu na minimalizowanie jej negatywnych skutków podatkowych.

Krytykowaną przez sektor energetyki wiatrowej ustawę o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych 22 czerwca podpisał prezydent Andrzej Duda. Mimo uwzględnienia niektórych poprawek zgłaszanych przez branżę, jej przedstawiciele nie zostawiają na ustawie suchej nitki.

– Chodzi między innymi o 4-krotne rozszerzenie podstawy opodatkowania podatkiem od nieruchomości. Zmiana wprowadza do prawa budowlanego zmodyfikowaną definicję budowli, zgodnie z którą uchylone ma zostać dotychczasowe brzmienie ograniczające podstawę opodatkowania do fundamentu, pierścienia i wieży – wyjaśniają przedstawiciele PSEW. 

Podatek od nieruchomości w przypadku budowli jest naliczany od wartości księgowej brutto inwestycji, a zatem – mimo amortyzacji – w każdym roku pobierany jest według stawki 2 proc. od tej samej wartości CapEx.

W teorii gminy mogą stosować niższe stawki niż ustawowe 2 proc., jednak w praktyce robią to rzadko. PSEW przekonuje, że 2-procentowy podatek od części budowlanej elektrowni wiatrowych stanowi już dziś istotne, ale wkalkulowane obciążenie rentowności projektu.

Przyszły podatek w wysokości 2 proc. od pełnej wartości CapEx turbin wiatrowych, gdzie część elektrotechniczna (gondola, rotor) wynosi średnio 75-85 proc. CapEx, wzrośnie 4- lub nawet 5-krotnie.

Jakie są zatem możliwości przeciwdziałania skokowemu zwiększeniu obciążeń z tytułu podatku od nieruchomości dla farm wiatrowych? 13 lipca w budynku Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w Warszawie odbędzie się na ten temat seminarium. 

Eksperci TPA Horwath przedstawią założenia sprawdzonego i bezpiecznego sposobu efektywnego obniżenia wartości podatku. Rozwiązanie ma charakter restrukturyzacyjny i wymaga spełnienia określonych warunków, które szczegółowo zostaną omówione.

Spotkanie będzie dotyczyć też najistotniejszych aspektów aktualizacji wyceny aktywów w bilansie przedsiębiorstwa, w związku z trwałą utratą wartości projektu.

Z kolei prawnicy z kancelarii Radzikowski, Szubielska i Wspólnicy sp.k. zaprezentują jak na przestrzeni ostatnich 25 lat kształtowały się poglądy sądów dotyczące wymiaru podatku od nieruchomości i spróbują wyciągnąć wnioski na temat przyszłych trendów orzeczniczych.

– Zadanie jest trudne, ponieważ legislator nieustannie „eksperymentuje” z budowlami, sprawiając niekiedy wrażenie, że nie całkiem zdaje sobie sprawę z konsekwencji tych eksperymentów nie tylko dla podatników, ale także ze skutków budżetowych po stronie gmin – twierdzą przedstawiciele PSEW.

– Przykładem jest tegoroczna ustawa o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych – dodają. 

Mimo to podkreślają, że negatywne skutki nowego ustawodawstwa gminy mogą do pewnego stopnia łagodzić dzięki zagwarantowanemu im konstytucyjnie władztwu podatkowemu, które ma jednak swoje ograniczenia.

Czy w ramach tego władztwa gminy mają prawne podstawy do „negocjowania” wysokości stawek podatkowych i jakie przeszkody mogą napotkać? – Interpretacje indywidualne to drugi, obok negocjacji, „niesporny” sposób minimalizowania negatywnych skutków podatkowych ustawy o elektrowniach wiatrowych – mówią w PSEW.

I dodają, że ta procedura daje szansę przekonania organów gmin, za pomocą argumentów prawnych, że wniosek, jakoby nowe przepisy wymagały objęcia podstawą opodatkowania praktycznie całej wartości inwestycji w elektrownie wiatrową, jest pochopny.

PSEW zaznacza, że gdy te sposoby zawiodą, trzeba będzie sięgnąć po broń największego kalibru: spór podatkowy z organami samorządowymi, który najpewniej zakończy się w sądzie administracyjnym. Niektórzy przedsiębiorcy będą rozważać, czy ewentualna zmiana struktury działalności może przy okazji doprowadzić do zmniejszenia podstawy opodatkowania elektrowni. 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!