Copy LinkXFacebookShare

Inspekcja weterynaryjna chce szybkiego dofinansowania. Apeluje do premier

Samorząd lekarzy weterynarii apeluje do premier Beaty Szydło o zainteresowanie się sytuacją Inspekcji Weterynaryjnej. – Bez wsparcia kadrowego i finansowego trudno będzie obronić kraj przed ptasią grypą i ASF – alarmuje Jacek Łukaszewicz, prezes Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej.

Na polskie służby weterynaryjne spadła ostatnio wielka odpowiedzialność. Na wschodzie kraju trwa walka z afrykańskim pomorem świń, a tymczasem na zachodzie pojawiło się kolejne zagrożenie, czyli ptasia grypa.

– Dzięki zaangażowaniu pracowników Inspekcji Weterynaryjnej od kilku tygodni nie mamy nowych ognisk ASF, a pierwsze ptasiej grypy zostało szybko i profesjonalnie zlikwidowane. Zdrowie konsumentów nie jest zagrożone, ale bezpieczeństwo ekonomiczne hodowców oraz przetwórców wieprzowiny i drobiu jest ciągle narażone – uważa Witold Katner, rzecznik prasowy izby.

Wszystko zależy od szybkiego i skutecznego zwalczania nowych ognisk ASF i ptasiej grypy, ale przede wszystkim od prewencji i restrykcyjnie stosowanych zasad bioasekuracji. – Samorząd lekarzy weterynarii czuje się w obowiązku przypomnieć, że bez wsparcia kadrowego i finansowego Inspekcji Weterynaryjnej, nawet ofiarność i zaangażowanie pracowników może okazać się niewystarczające w walce z groźnymi wirusami – uważa Łukaszewicz.  

Tymczasem w wielu powiatowych inspektoratach weterynarii są wakaty. Młodzi ludzie z powodu niskich pensji nie chcą rozpoczynać pracy, a starsi pracownicy odchodzą. – Dlatego zwracamy się do premier Beaty Szydło z apelem o wsparcie dotychczasowych wysiłków ministerstwa rolnictwa w walce z ASF oraz ptasią grypą. Niezbędne jest zatem uwzględnienie dodatkowych potrzeb finansowych Inspekcji Weterynaryjnej w przyszłorocznym budżecie państwa – tłumaczy prezes KRL-W.

Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna zwraca też uwagę na brak rozporządzeń wykonawczych niezbędnych do zwalczania ptasiej grypy u dzikiego ptactwa. Nieprecyzyjne jest także rozporządzenie "w sprawie środków podejmowanych w związku ze zwalczaniem u drobiu wysoce zjadliwej grypy ptaków". Ogranicza się ono bowiem tylko do zwalczania wirusa podtypu H5N1, a tymczasem inspekcja ma do czynienia z podtypem H5N8. 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!