Copy LinkXFacebookShare

Zwierzęta niszczą uprawy, rolnicy domagają się odstrzału

Na Podkarpaciu gospodarze coraz głośniej mówią o potrzebie większego odstrzału zwierząt leśnych, które z roku na rok wyrządzają coraz większe szkody.

Rolnicy narzekają, że na polach pojawiają się całe stada saren, jeleni i dzików, które szukają pożywienia. Straty w skali całego regionu są liczone w milionach złotych.

"W gminie Błażowa w powiecie rzeszowskim straty w oziminach sięgają 70 procent, a w niektórych częściach gminy uprawy są zniszczone prawie w całości. Straty dla producentów rzepaku są duże, bo to jedna z bardziej opłacalnych upraw, tona ziarna kosztuje 1700 zł, a z 1 ha można zebrać 3,5 tony" – informuje Polskie Radio Rzeszów.

Co na to myśliwi? Podkreślają, że od 15 stycznia sarny i łanie jeleni są chronione i nie wolno do nich strzelać.

Systematycznie zwiększa się natomiast odstrzał dzików, które oprócz szkód na polach są również nosicielami wirusa ASF zagrażającemu trzodzie chlewnej.

Rozgłośnia podaje, że jedno z podrzeszowskich kół łowieckich w tym roku odstrzeliło ponad 200 dzików, podczas gdy trzy lata temu były to zaledwie 3 sztuki.

Specjaliści zwracają uwagę, że przyczyną wzrostu populacji zwierząt jest między innymi duża ilość nieużytków, które stają się naturalnym siedliskiem dla zwierzyny.

W ten sposób zanika wyraźny podział na tereny leśne i polne, co ogranicza racjonalną gospodarkę łowiecką.

źródło: Polskie Radio Rzeszów

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!