Copy LinkXFacebookShare

Wina z rocznika 2017 jak na lekarstwo. Trunek będzie poszukiwany

Wina z rocznika 2017 będą poszukiwane ze względu na wyjątkowo słaby plon zebrany z winnic – uważa Ewa Wawro, prezes fundacji "Galicja Vitis". – Z tego rocznika wina będzie jak na przysłowiowe lekarstwo – dodała.

– Tylko nieliczni winiarze, których winnice rosną na wyjątkowo dobrych stanowiskach nie odczuli fatalnych w skutkach wiosennych przymrozków oraz innych szkodliwych zjawisk, jakie nawiedziły winnice – zauważyła ekspertka.

Przypomniała, że "najpierw na przełomie stycznia i lutego, spore szkody w winnicach poczynił kilkudniowy mróz dochodzący miejscami do 30 stopni". – Potem majowe przymrozki zaszkodziły rozwijającym się już pączkom na krzewach winorośli. Na koniec choroby grzybowe zaatakowały i tak już osłabione winnice. W efekcie winiarze zebrali zaledwie 25-30 proc. tego co w latach ubiegłych – ok. 2-3 tony z hektara – wyjaśniła prezes fundacji.

W niektórych winnicach zbiorów praktycznie nie było. Zaledwie w co trzeciej na Podkarpaciu udało się zebrać po 5-6 ton z ha. Dla porównania, w ub.r. z jednego hektara winiarze zbierali średnio po 10-12 ton.

W tym roku winobranie w regionie rozpoczęło się w połowie września i w niektórych winnicach trwało do końca października. Wcześniejsze odmiany, jak solaris czy rondo, a także wrażliwsze odmiany winorośli właściwie w tym roku wypadły ze zbiorów.

– Kolejne kataklizmy mniej zaszkodziły odporniejszym odmianom regent, marechal foch, leon millot na wina czerwone, oraz seyval blanc, johanniter, hibernal, sibera na wina białe – mówiła Wawro.


Aktualnie przez kilka najbliższych miesięcy winiarze będą pielęgnować dojrzewające w piwnicach wina. W tym okresie wymagają one szczególnej troski. Zdaniem prezes fundacji "Galicja Vitis", ten czas życia wina można porównać do okresu niemowlęcego u człowieka, dopiero późną wiosną wejdą w okres wczesnej młodości.

W ocenie Wawro, "jakość wina rodzi się w winnicy, potem rolą winiarza jest, by go nie zepsuć". – O tym, jakie będzie wino decyduje przede wszystkim zdrowotność i dojrzałość owoców. Tegoroczny, niski zbiór zapowiada małą ilość wina, ale za to powinno być bardzo dobre. Teraz wszystko w rękach winiarzy – powiedziała.
 
Spośród ok 150 winnic na Podkarpaciu już 30 sprzedaje legalnie wino. Co najmniej drugie tyle przyjmuje enoturystów oferując zwiedzanie winnic i przetwórni oraz degustację wina.

Przeciętne gospodarstwo winiarskie na Podkarpaciu zajmuje kilkadziesiąt arów, nie brakuje jednak większych winnic; powyżej jednego hektara. W regionie przeważają odmiany odporniejsze, sprawdzone w lokalnym klimacie.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!