Copy LinkXFacebookShare

Pożary wciąż trawią majątki rolników

Choć najwyższe temperatury w tym roku za nami, strażacy nadal nader często wyjeżdżają do pożarów w gospodarstwach. Aż 13 zastępów nad ranem brało udział w akcji w miejscowości Micin (pow. kutnowski, woj. łódzkie).

Płomienie objęły zabudowania gospodarcze z 600 belami słomy. Ogień pochłonął także traktor i inne maszyny rolnicze.

"Ze względu na rozmiary i ilość bel w działaniach wspierały nas dwa ciągniki z ładowaczami, które wydobywały tlącą się słomę na zewnątrz w celu jej dogaszania. Akcja gaśnicza pochłaniała ogromne ilości wody, dostarczanej przez 7 wozów gaśniczych. Dla zobrazowania, tylko nasz samochód dostarczył około 65 tysięcy litrów" – relacjonuje jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Komadzynie.

Według szacunków straty w majątku wyniosły ok. 70 tys. zł. Jako wstępną przyczynę pożaru przyjęto utratę izolacyjności przewodów elektrycznych.

W miejscowości Małoszów (pow. kazimierski, woj. świętokrzyskie) doszło do pożaru budynku inwentarskiego. W części objętej ogniem, czyli na poddaszu, znajdowało się 80 gołębi, które niestety zginęły. Na parterze natomiast utrzymywano zwierzęta hodowlane (6 krów, 3 świnie i 11 prosiąt).

– Działania polegały na zabezpieczeniu i oświetleniu miejsca zdarzenia, wyprowadzeniu wszystkich zwierząt na zewnątrz budynku, podaniu dwóch prądów wody w natarciu na palącą się więźbę dachową i jednego prądu wody w obronie na znajdujący się w sąsiedztwie budynek gospodarczy. Po zlokalizowaniu i ugaszeniu pożaru dokonano rozbiórki nadpalonych elementów konstrukcji więźby dachowej, które zostały przelane wodą – opisuje asp. Arkadiusz Lewicki z Komendy Powiatowej  PSP w Kazimierzy Wielkiej.


Z kilku kilometrów widoczny był pożar dużego składowiska balotów słomy, do którego doszło w miejscowości Wierzbica (pow. ostródzki, woj. warmińsko-mazurskie).

– Dyspozycję wyjazdu z ostródzkiej JRG otrzymał samochód ratowniczo-gaśniczy i cysterna z osiemnastoma tysiącami litrów wody. Alarm rozległ się również w jednostkach OSP: Dąbrówno, Samin, Tułodziad, Marwałd, Elgnowo oraz Frygnowo. Gdy strażacy dojechali na miejsce, potężny stóg płonął na całej powierzchni. Miał długość czterdziestu metrów, był szeroki na sześć i wysoki na pięć metrów – podaje kpt. Grzegorz Różański z KP PSP w Ostródzie.

Ratownicy zaczęli gaszenie pożogi od strony drzewostanu, by nie dopuścić do przeniesienia się na niego płomieni. Potrzebna była duża ilość wody, więc zorganizowano stanowisko wodne na oddalonym o dwa kilometry zbiorniku.

– Akcja gaśnicza trwała ponad dziewięć godzin. Z pożarem walczyło osiem zastępów gaśniczych, trzydziestu pięciu strażaków – podsumowuje kpt. Różański.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!