Copy LinkXFacebookShare

Przez suszę uprawa kukurydzy stała się ruletką

21 października w gospodarstwie Grzegorza Olbrychta w Markowej (powiat łańcucki, województwo podkarpackie) odbył się "Dzień Kukurydzy", zorganizowany przez firmę FarmSaat.

Grzegorz Olbrycht prowadzi gospodarstwo liczące blisko 140 hektarów. Są to ziemie klasy III i IV, rzadko zdarzają się klasy II. Uprawia pszenicę, jęczmień, rzepak i kukurydzę. Kukurydzę sieje od 5 lat. Obecnie jest to dominująca uprawa w gospodarstwie.

W tym roku zasiał na 75 hektarach aż 5 odmian z różnych hodowli o FAO 270-280. Po raz pierwszy zasiał też jedną odmianę z firmy FarmSaat. – W tym roku podczas siewu i wschodów warunki były bardzo trudne – przyznaje gospodarz. – Kukurydza miała problem, bo było zbyt sucho. Ale później nie było tak źle. Chociaż kukurydza była późno siana plony wyszły bardzo dobrze. Przypuszczam, że było by jeszcze lepiej, gdyby była siana wcześnie – zaznacza.

Rolnicy mogli zobaczyć 6 odmian kukurydzy o FAO od 230 do 260 – Farmfire, Farmgigant, Farmmirage, Farmpilot, Farmmagic i Farmmerino. Zostały one posiane 30 kwietnia na glebie klasy III o niskim ph 5,2.

Po krótkim omówieniu każdą odmianę oddzielnie skoszono, zważono i zmierzono jej wilgotność. Rolnicy z zainteresowaniem analizowali wyniki, bo na tych terenach zwykle siane są odmiany o wyższy FAO od 260 do 280.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!