Reklama

Autonomiczny opryskiwacz sadowniczy
opryskiwacz_autonomiczny_guss
Oprócz dwóch odbiorników sygnałów nawigacji satelitarnej opryskiwacz GUSS wyposażony jest w laser, żyroskop i kamery. Fot_firmowe
Amerykańska firma Crinklaw Farm Services z siedzibą w Kalifornii zbudowała autonomiczny opryskiwacz sadowniczy z wentylatorem mającym 16 głowic opryskowych. Nazwała go Global Unmanned Spray System, czyli w skrócie GUSS.
Oprócz dwóch odbiorników sygnałów nawigacji satelitarnej wyposażony jest w laser, żyroskop i kamery. Dane z tych urządzeń trafiają do jednostki centralnej, która podejmuj decyzje w czasie rzeczywistym. W praktyce po wykryciu przeszkody (np. konaru, człowieka) opryskiwacz się zatrzyma. Ponadto do systemu można wgrać wirtualny obszar, poza który maszyna nie przejedzie.
Producent podaje, że jedna osoba przebywająca w dowolnym miejscu mającym bezprzewodowe połączenie z pojazdami GUSS może jednocześnie monitorować pracę 10 sztuk. GUSS to pojazd ze skrętnymi czterema kołami, na które założone są 44-calowe terenowe opony. Promień skrętu tego robota wynosi 5,18 m. Do jego napędu wykorzystano silnik marki Cummins QSB6.7 o mocy 173 KM. W tym roku ma rozpocząć się seryjna produkcja GUSS w nowym zakładzie produkcyjny w Kingsburg w Kalifornii.
