Copy LinkXFacebookShare

O osiem ton za dużo. Ciągniki są coraz częściej ważone

Prawie 18 ton ważył zatrzymany w Skrwilnie (pow. rypiński, woj. kujawsko-pomorskie) ciągnik rolniczy z przyczepą, jadacy drogą z ograniczeniem tonażu do 10 ton. Rolnicze transporty są coraz częściej trafiają na wagi służb mundurowych.

Policjanci z Rypina pełnili służbę w związku z naniesionym na Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa zgłoszeniem, że poruszają się tam pojazdy o przekroczonej masie całkowitej.


Jednym z zatrzymanych do kontroli był 25-letni mieszkaniec powiatu sierpeckiego, kierujący ciągnikiem rolniczym z dużą przyczepą-beczkowozem.

– Okazało się, że masa całkowita pojazdu wynosi prawie 18 ton, gdzie dopuszczalna jest 10 ton. A to nie był koniec przewinień kierowcy. W policyjnych systemach widniało, że posiada zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych obowiązujący do 2 kwietnia 2019 roku, wydany przez sąd w Sierpcu – podaje st. asp. Dorota Rupińska z Komendy Powiatowej Policji w Rypinie.

W konsekwencji mężczyzna odpowie za naruszenie zakazu sądowego, za co grozi do 3 lat pozbawienia wolności, a także grzywna za niestosowanie się do znaku drogowego.

Okazało się ponadto, że przyczepa nie posiadała aktualnych badań technicznych, a także ubezpieczenia OC. Konsekwencje tych nieprawidłowości poniesie właściciel pojazdu.

Kontrole wagi pojazdów rolniczych – o czym świadczą informacje z komend z całej Polski i wpisy na forach rolniczych – odbywają się coraz częściej. Realizują je nie tylko policjanci, ale także inspektorzy transportu drogowego.


Na celowniku mundurowych są także pojazdy przewożące ciągniki rolnicze. Policjanci z "drogówki" komendy miejskiej w Łodzi dwukrotnie podejmowali takie interwencje na autostradzie A1.

W pierwszym przypadku zatrzymali autolawetę marki Mercedes, jadącą w kierunku Katowic. Pojazd o ładowności 2990 kg przewoził ciągnik rolniczy o masie własnej 5560 kg. Kierujący w wieku 42-lat został ukarany 500-złotowym mandatem.

Za drugim razem chodziło o ciężarowego mercedesa o ładowności 880 kg. Kierowca transportował ciągnik rolniczy wraz z ładowaczem czołowym. Za przewóz ładunku przekraczającego  dopuszczalną masę całkowitą o 1 tonę, 35-latek z powiatu rzeszowskiego także został ukarany mandatem w wysokości 500 zł.

"Nie ma żadnych wątpliwości, że przeładowane samochody są na naszych drogach sporym niebezpieczeństwem. Brak sterowności podczas hamowania, a przede wszystkim wydłużony czas hamowania stanowią poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Duże, ciężkie i przeładowane pojazdy najbardziej niszczą infrastrukturę drogową i zwiększają hałas" – podkreślają łódzcy stróże prawa.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!