Copy LinkXFacebookShare

Pijani traktorzyści w akcji. Jeden uciekał, drugi miał „nieistniejący” ciągnik

Ucieczką próbował ratować się przed policyjną kontrolą pijany traktorzysta w podkieleckim Wilkowie (woj. świętokrzyskie). Po spożyciu alkoholu prowadził też ciągnik rolniczy mężczyzna w gminie Bisztynek (pow. bartoszycki, woj. warmińsko-mazurskie).

Wieczorem 21 maja w Wilkowie policjanci z drogówki Komendy Miejskiej Policji w Kielcach zauważyli jadący "wężykiem" po drodze publicznej ciągnik rolniczy. Postanowili ustalić, jaki jest powód takiej jazdy i dali sygnały do zatrzymania.

"Jednak będący za kierownicą ciągnika ani myślał się zatrzymać i postanowił uciekać polną drogą. Pościg nie trwał jednak długo i traktor został zatrzymany" – opisuje kielecka KMP.

Odpowiedź na pytanie, dlaczego 26-letni traktorzysta miał trudności z opanowaniem maszyny, dał policyjny alkomat. Badanie wykazało, że kierujący miał ponad 3,2 promila w organizmie.

"Ale jak ustalili mundurowi, to nie pierwszy taki jego wyczyn. Mężczyzna miał zatrzymane przez sąd uprawnienia, gdyż niedawno również usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, co zapewne zostanie uwzględnione na kolejnej rozprawie" – wskazują kieleccy stróże prawa.

Tego samego dnia policjanci z posterunku w Bisztynku na jednej z dróg powiatowych zauważyli ciągnik rolniczy bez tablic rejestracyjnych. Po zatrzymaniu okazało się, iż kierujący był wyraźnie pijany – w jego organizmie było blisko 1,5 prom. alkoholu.

Ponadto traktor nie zaistniał w ogóle w rejestrach, bo – jak powiedział funkcjonariuszom mężczyzna – "kupił go jakieś 20 lat temu, nigdy nie zarejestrował i nie opłacał obowiązkowego ubezpieczenia OC". A jakby tego było mało, po sprawdzeniu danych 44-latka w policyjnych systemach wyszło, że nie ma on prawa jazdy, bo przed laty zostało mu one zatrzymane właśnie za kierowanie w stanie nietrzeźwości.

"Teraz odpowie za przestępstwo kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości i wykroczenia, tj. kierowania pojazdem niedopuszczonym do ruchu i kierowanie bez uprawnień. Za przestępstwo grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności i zakaz kierowania pojazdami mechanicznym na okres co najmniej 3 lat. Kolejną dolegliwością, z którą musi liczyć się mężczyzna, jest świadczenie pieniężne w kwocie co najmniej 5 tys. zł, na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej" – podaje Komenda Powiatowa Policji w Bartoszycach. 

Do tego za wykroczenia grozi mężczyźnie kara grzywny w kwocie do 5 tysięcy złotych. 44-latek musi liczyć się również z konsekwencjami, jakie wyciągnie wobec niego Fundusz Gwarancyjny z tytułu nieopłacenia obowiązkowego ubezpieczenia OC.

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?