Copy LinkXFacebookShare

Branża drobiarska czuje się zagrożona

Ukraina, Brazylia, brexit to czarny sen branży drobiarskiej, która boi się, że Unia Europejska nie poradzi sobie z nadmiarem mięsa, które do niej spłynie.

O tym, że unijny rynek drobiowy jest coraz bardziej nasycony, a rosnąca polska branża drobiarska potrzebuje nowych odbiorców z dalekich krajów, słychać od lat. "Teraz potrzeba się staje wręcz paląca" – podkreśla "Puls Biznesu".


Dziennik wskazuje w związku z tym na problem rosnącego importu do Wspólnoty mięsa drobiowego z Ukrainy, a także na brexit. Wielka Brytania to jeden z kluczowych odbiorców drobiu, w tym najbardziej wartościowych elementów, czyli filetów.

"Łącznie Brytyjczycy kupują w UE 500 tys. ton. Po brexicie – zależnie od jego warunków – mogą przestać zaopatrywać się u unijnych dostawców, a sięgnąć po tańszy drób np. z Brazylii. Według Krajowej Rady Drobiarstwa (KRD) w I kw. tego roku Brytyjczycy byli, po Niemcach i Holendrach, trzecim odbiorcą naszego mięsa drobiowego. Trafiło tam 7,5 proc. eksportu" – czytamy.

– Świat przesuwa się na wschód, co oznacza, że w Azji dynamicznie rośnie klasa średnia, zwiększa się liczba ludności, która spożywa lub chce spożywać mięso drobiowe. Być może to tam właśnie powinniśmy się odnaleźć i zacząć specjalizować w produkcji dla tego regionu, czyli starać się w najwyższym standardzie unijnym wykarmić ten świat. Zwłaszcza że w Polsce coraz więcej jest ruchów zachęcających do niejedzenia mięsa i poszukiwania dla niego alternatywy – mówi gazecie Łukasz Dominiak, dyrektor w KRD.

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?