Copy LinkXFacebookShare

Dziecko wpadło do studni. Dramatyczna walka o życie

Zaledwie 2,5-letni chłopiec wpadł do studni w miejscowości Borków Stary (pow. kaliski, woj. wielkopolskie). Najpierw ojciec, a potem służby ratunkowe stoczyli dramatyczną batalię o jego życie.

– Po przybyciu na miejsce uzyskano informację, że do niezabezpieczonej studni głębinowej, znajdującej się na polu, wpadło 2,5-letnie dziecko. Zostało wydobyte na powierzchnię przez ojca oraz osobę postronną przed przybyciem pierwszego zastępu. Ojciec prowadził resuscytację krążeniowo-oddechową – opisuje asp. Szymon Zieliński z kaliskiej KM PSP.

Strażacy udzieli poszkodowanemu chłopcu pierwszej pomocy przez m.in. przywrócenie oraz utrzymywanie drożności dróg oddechowych i prowadzenie resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Potem czynności reanimacyjne przejęli ratownicy medyczni.

– Po przywróceniu dziecku czynności życiowych zostało zabrane przez karetkę do szpitala w Ostrowie Wielkopolskim – informuje asp. Zieliński.  

– Dziecko wpadło do wody i się topiło. W wyniku tego doszło do zatrzymania krążenia, przez co doszło do niedotlenienia ośrodkowego układu nerwowego. Stan dziecka jest bardzo ciężki, ale stabilny. Rokowania są bardzo niepewne. Trwa walka o życie – mówi stacji TVN dr Krzysztof Gral z Szpitala w Ostrowie Wielkopolskim.

2,5-latek jest w śpiączce farmakologicznej. Jak tłumaczą lekarze, być może dzięki temu jego organizm się szybciej zregeneruje.

W działaniach trwających około 3 godziny brały udział 3 zastępy z Państwowej Straży Pożarnej, w tym Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wysokościowego w Kaliszu oraz 1 zastęp z Ochotniczej Straży Pożarnej z miejscowości Pólko.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!