Pieniądze popłyną do rolników. Szacowanie strat na finiszu
Jan Krzysztof Ardanowski
Minister Ardanowski zapewnia, że wrześniu ruszy pomoc dla rolników poszkodowanych m.in. suszę. Foto_Tytus Żmijewski
– Za parę dni będą dokładne dane o stratach spowodowanych suszą – zapowiedział w środę Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa. Rząd czeka na szacunki, by zdecydować o wielkości pomocy.
We wtorek Rada Ministrów podjęła decyzję w sprawie ustanowienia programu pomocy dla rolników i producentów rolnych, którzy ponieśli szkody w gospodarstwach rolnych spowodowane wystąpieniem w 2019 r. suszy, huraganu, gradu, deszczu nawalnego, przymrozków wiosennych lub powodzi.
Założono, że pomocą zostanie objętych 2 855 tys. ha powierzchni użytków rolnych. Wsparcie ma być iloczynem powierzchni uprawy, w której powstały szkody, oraz stawki pomocy. Jej wysokość określi minister rolnictwa w obwieszczeniu. Rolnicy, których straty przekraczają 70 proc., otrzymają 1000 zł na hektar.
– Pomożemy, ale wstrzymajmy się jeszcze parę dni, dopóki będziemy mieli dokładne dane, ile straty wynoszą, ile trzeba środków na to przeznaczyć – mówił Ardanowski na antenie radiowej Trójki. Zaznaczył, że rząd czeka na szacunki, żeby podjąć decyzję również o kwotach.
W TVP Info polityk zapowiedział z kolei, że pomoc dla rolników w związku z suszą ruszy w przyszłym miesiącu. – Sądzę, że w drugiej połowie września rolnicy, którzy już będą mieli protokoły z szacowania będą mogli tę pomoc państwową otrzymać.
Minister przypomniał, że program pomocowy pozwoli na uruchomienie przyjmowania przez ARiMR wniosków o pomoc suszową. Formy pomocy będą takie same jak w ubiegłym roku, czyli te, które były stosowane od 2015 r. – m.in. kredyty, pożyczki, prolongaty kredytów czy umorzenia składek KRUS.
Szef MRiRW dodał, że będzie także utrzymana pomoc bezpośrednia do hektara. – Rolnicy, których straty przekraczają 70 proc., otrzymają 1000 zł na hektar – przypomniał. Dodał, że straty mniejsze między 70 a 30 proc. to będzie 500 zł do hektara.
Szef resortu rolnictwa przyznał, że susza zapewne wpłynie na ceny żywności – głównie warzyw świeżych. – Na cenę warzyw świeżych zawsze susza ma wpływ. (…) Nie ma możliwości importu, to są warzywa raczej zużywane w krajach produkcji – tłumaczył.
Polityk zwrócił uwagę, że rolnicy otrzymują niewielkie pieniądze za swoje produkty. – Słynna pietruszka, która w Warszawie na straganach kosztowała 20 zł, rolnicy dostawali za nią 3-5 zł – mówił.
Pytany o wielkość tegorocznych strat, odpowiedział, że są mniejsze niż w zeszłym roku.
Według Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa susza rolnicza występuje na obszarze całej Polski i dotyczy wszystkich upraw objętych monitoringiem – np. rzepaku i rzepiku (31,57 proc. powierzchni upraw), zbóż jarych (47,47 proc.), roślin strączkowych (56,53 proc.), krzewów owocowych (61,80 proc.).
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
