Czy bakterioza pierścieniowa ziemniaka zostanie wykreślona z listy chorób kwarantannowych?
bulwy_ziemniaka
Nowości to odmiany jadalne ziemniaka. Foto_Arkadiusz_Artyszak
Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych realizując wniosek z III Posiedzenia KRIR VI Kadencji, które odbyło się 31 stycznia 2020 roku, zwrócił się do ministra rolnictwa z prośbą o podjęcie działań na forum Unii Europejskiej, dotyczących wykreślenia bakteriozy pierścieniowej ziemniaka z listy chorób kwarantannowych na obszarze Wspólnoty.
W związku z przeprowadzoną w skali światowej analizą, zarówno historyczną jak i gospodarczą, dotyczącą występowania oraz strat gospodarczych wywoływanych przez bakterię Clavibacter michiganensis spp. (sprawcę choroby), a także w związku z jej znikomym obecnie wpływem na gospodarkę rolną UE, zwracamy się o wystąpienie w imieniu naszego kraju z wnioskiem na forum Europejskiej i Śródziemnomorskiej Organizacji Ochrony Roślin EPPO i Komisji Europejskiej o wykreślenie tej choroby z listy chorób kwarantannowych obowiązujących na terenie Wspólnoty Europejskiej – napisał samorząd rolniczy.
Choroba ta w większości krajów, podobnie jak w Polsce, występuje w formie latentnej – bezobjawowej. Wymogi jej badania w bulwach przeznaczanych do konsumpcji czy przetwórstwa nie ma sensu, gdyż choroba ta nie ma większego wpływu na walory smakowe czy wizualne ziemniaka.
W ocenie KRIR bakterioza pierścieniowa wywołuje minimalne straty w porównaniu do innych chorób, które mają większe znaczenie w uprawie ziemniaka, jak zaraza ziemniaka, alternarioza, wirusy Y i PLRV, czy powodowanych przez bakterie Ervinia corotovora oraz Dickeya będących sprawcami tzw. czarnej nóżki.
Nie ma danych, co do faktycznych strat gospodarczych wynikających z jej występowania. Najlepszym przykładem jest nasz kraj, w którym od lat stwierdza się występowanie tej choroby, ale nie ma danych co do strat przez nią wywołanych. Główne straty wynikają z utylizacji, często w pełni przydatnych do konsumpcji czy przetwórstwa bulw, na podstawie decyzji wydawanych przez PIORiN. Straty obarczają głównie producentów i Skarb Państwa, z uwagi na wypłacane dotacje do utylizacji porażonych lub prawdopodobnie porażonych ziemniaków – wskazuje KRIR.
Idąc za przykładem USA, proponujemy aby chorobę zwalczać na poziomie hodowli i nasiennictwa oraz w ramach handlu międzynarodowego. To znaczy, że badania w przypadku zdjęcia choroby z listy chorób kwarantannowych powinny dotyczyć hodowli i nasiennictwa oraz importu z poza obszaru UE. W przypadku stwierdzenia wystąpienia takiego organizmu partia zostałaby uznana za zdyskwalifikowaną do obrotu nasiennego i powinna zostać przeznaczona na cele przetwórcze lub konsumpcyjne – dodaje KRIR.
Dotyczy to również towarów podlegających importowi z krajów trzecich. Ważne, by nie trafiała do wysadzenia w polu i aby nie mogła być transferowana na teren UE wraz z importem ziemniaka konsumpcyjnego. W przypadku produkcji ziemniaka konsumpcyjnego producent sam będzie zabiegał o posiadanie zdrowego materiału, tak jak to robi w przypadku ochrony przed innymi patogenami.
Niezrozumiały jest mechanizm narzucony w formie zaleceń przez komisarzy KE co do badania ziemniaka konsumpcyjnego, skoro jedną z form utylizacji porażonych ziemniaków jest właśnie konsumpcja. Sytuacja, gdzie wydane zalecenia ze strony unijnej połączyły się z pracą urzędników PIORiN, doprowadziła do całkowitego zablokowania rynku polskiego ziemniaka w stosunku do rynków międzynarodowych.
Składana propozycja jest adekwatna do rozwiązań wdrożonych w USA. Bakterioza pierścieniowa nie jest wykazana na stronach amerykańskiej agencji zdrowia roślin i zwierząt i nie podlega zwalczaniu z urzędu. Występowanie jej uważa się za cechę jakościową, a każdy producent stara się zużywać do sadzenia zdrowy materiał. Zaznaczyć trzeba, że przed 1990 r. nikt w Polsce nie zdawał sobie sprawy z występowania tej choroby, gdyż nie było stwierdzonych realnych strat nią wywołanych.
Wprowadzany program dla polskiego ziemniaka zakłada zintensyfikowaną walkę z chorobą, co jest słuszne i pozwoli na podniesienie standardów jakościowych w polskiej produkcji rolnej. Jednak zwracamy się do Pana ministra z prośbą o rozpoczęcie prac mogących doprowadzić do wyeliminowania tej choroby.
KRIR zadeklarowała gotowość do współpracy, przy stworzeniu wraz z pracownikami MRiRW, PIORiN, instytutów, uczelni wyższych i przedstawicieli branży zespołu, który w szybkim tempie mógłby przygotować merytoryczne, twarde argumenty za wycofaniem bakteriozy pierścieniowej z listy chorób kwarantannowych, przy uznaniu jej jako zwykłej choroby, z którą można walczyć na poziomie produkcyjnym, a nie urzędowym.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
