Mikroelementy ważne dla rzepaku
rzepak_fot._alicja_siuda
Rzepak z objawami niedoboru boru na korzeniu. Fot_Alicja Siuda
Rzepak do prawidłowego rozwoju wymaga nie tylko kompleksu makrolementów, ale także mikroelementów, z których najważniejszymi są bor i mangan. Nie należy zapominać jednak także o żelazie, miedzi oraz cynku.
Pierwsze dawki mikroelementów zostały już podane jesienią, w formie doglebowej lub dolistnej. Wiosną pozostaje w zasadzie forma dolistna, którą należy odpowiednio rozplanować. Pierwsza podstawowa zasada mówi o tym, że mikrolementy należy stosować z odpowiednim wyprzedzeniem, a nie w momencie kiedy pojawią się pierwsze objawy ich niedoboru.
Faza krytycznego zapotrzebowania rzepaku na żelazo, mangan i cynk przypada właściwie od początku ruszenia wegetacji. Natomiast jeśli chodzi o bor i miedź, to od fazy pąkowania. Do tego czasu rzepak powinien otrzymać wszystkie niezbędne składniki do rozwoju.
Największą wrażliwość wykazuje oczywiście na niedobór boru, który odpowiada za wiele ważnych funkcji w roślinie, m,in. wpływa na kształtowanie struktury ściany komórkowej, na kwitnienie i zawiązywanie owoców, jak i regulację aktywności auksyn.
W naszych glebach, niestety, ale brakuje boru. Niską zasobność stwierdzono w 80% z nich. Jego pobieranie ogranicza także susza. Natomiast opady, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym wpływają na wymywanie tego pierwiastka w głąb profilu glebowego, zwłaszcza na lżejszych glebach. To ostatnie zjawisko mogło się szczególnie nasilić ostatniej jesieni i zimy, ze względu na obfite opady deszczu i śniegu.
Wczesną wiosną niedobór boru w rzepaku można zaobserwować na przekroju podłużnym korzenia, w postaci ubytku w rdzeniu korzenia, który w dodatku przebarwiony jest na kolor brunatny. W późniejszych fazach rozwojowych ujawnia się w postaci spękań na łodydze.
Wiosną zabiegi mikroelementowe najczęściej stosuje się dwukrotnie. Pierwszy po ruszeniu wegetacji, a drugi w fazie zielonego pąka. O ile nie ma przeciwwskazań w etykiecie można je stosować z insektycydami lub fungicydami.
Na rynku dostępna jest szeroka paleta nawozów dolistnych. Warto zwrócić uwagę na koncentrację zawartych w nich składników, jak i formę w jakiej występują. Najszybciej działają nawozy chelatowe, ale ich efektywność uzależniona jest od temperatury. Najbardziej optymalna dla nich jest między 15 a 25oC.
Przy temperaturze poniżej 15oC należy sięgać raczej po mikroskładniki w formie soli nieorganicznych.
- Krok po kroku w zakresie doboru odmian, nawożenia i ochrony. Zamów prenumeratę miesięcznika "Nowoczesna Uprawa" już teraz
