Copy LinkXFacebookShare

Kołodziejczak idzie w politykę: reprezentujemy nie tylko rolników

Nam brakuje ludzi, którzy nas reprezentują i upominają się o tych, którzy ciężko pracują, o klasę pracowniczą, tych, którzy w większości wypracowują PKB. Myślę nie tylko o rolnikach – mówi Michał Kołodziejczak.

Został złożony wniosek o rejestrację AGROunii jako partii politycznej. Reprezentujemy dużo szerszą część społeczeństwa niż tylko rolników. Czujemy się spadkobiercami ruchów ludowych i solidarnościowych – powiedział Michał Kołodziejczak, lider organizacji.

W pierwszym tygodniu sierpnia AGROunia w okolicy Piotrkowa Trybunalskiego przeprowadziła protest polegający na blokadzie drogi krajowej nr 12. Rolnicy tłumaczyli, że wyjście na drogi jest efektem bezradności i wyrazem niezadowolenia wobec polityki rolnej prowadzonej przez rząd.


Przekonywali, że w ten sposób chcą zwrócić uwagę na problemy producentów żywności, w tym głównie trzody chlewnej.

– Nam brakuje ludzi, którzy nas reprezentują i upominają się o tych, którzy ciężko pracują, o klasę pracowniczą, tych, którzy w większości wypracowują PKB. Myślę tutaj nie tylko o rolnikach – to są także kobiety, które siedzą na kasach w supermarketach, układają towar na półkach; to są także pielęgniarki i ratownicy medyczni, którzy ostatnio, podczas kolejnej fali pandemii, bardzo mocno nam wszystkim pomogli, a nie zostali odpowiednio docenieni – powiedział Kołodziejczak w rozmowie z PAP.

Ocenił, że rząd nie dotrzymał umowy społecznej z większością ludzi. – Establishment, elity, które stanowią w ogóle jakąś osobną frakcję w społeczeństwie, ich oderwanie od naszych codziennych problemów – pozwalamy im na naprawdę dużo, w głowie mi się nie mieści, żeby dłużej na to wszystko przymykać oko. Jak dla mnie, musi zostać zawarta nowa umowa społeczna – choćby co do służby zdrowia i składek na nią, bo nie wyobrażam sobie, żeby to było tak jak teraz – przekonuje lider AGROunii.

Pytany, na jakich ideowych fundamentach ma być oparta nowa partia, wskazał na tradycje ruchu ludowego. – Elektorat PSL czuje brak jakiegoś fundamentu i wiary w to, że ci, którzy są w tak zwanej partii ludowej mogą ich reprezentować. To my czujemy się prawdziwymi spadkobiercami ruchu ludowego, a nawet także wszystkich ruchów solidarnościowych. Większość polityków, którzy są przy władzy czy w opozycji, chcą się od tego odciąć; nie utożsamiają się z historią, z ruchami, które działały w Polsce w latach osiemdziesiątych, a uważam że jesteśmy obecnie w bardzo podobnym momencie, co wtedy – podkreślił Kołodziejczak.


Zaznaczył również, że wolność związkowa i prawo do zrzeszania się jest nie tylko przywilejem, lecz uprawnieniem prawnie gwarantowanym w Konstytucji RP oraz Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, której Polska jest stroną". – Tym samym ochrona tej wolności w razie potrzeby może być egzekwowana przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka – podkreślił.

Dodał również, że mamy bardzo duży odzew od ludzi, którzy zawiedli się lewicą. Mamy w Polsce lewicę laicką, a nam potrzeba normalnej, prawdziwej lewicy, która reprezentuje związki zawodowe, reprezentuje pracowników i upomina się o ich prawa. – Taka lewica społeczno-zawodowa, a nie tylko laicka, która dzisiaj zasiada w ławach sejmowych, która jest lewicą upasioną i leniwą, która oderwała się od własnego elektoratu – wskazał założyciel organizacji.

Lider AGROunii odniósł się także do postaci zmarłego w 2011 Andrzeja Leppera, lidera Samoobrony. – Okazał się prorokiem tego, co w Polsce będzie się działo. Dzisiaj to, co widzimy – drożyzna, brak mieszkań, ciężka praca, która niestety nie równa się godnej wypłacie, i ciągle ta sama banda złodziei przy korycie, która od tamtego czasu się nie zmieniła. Lepper dokładnie o tym wszystkim mówił, robił to w sposób bardzo skuteczny, który dzisiaj bardzo mocno doceniamy – powiedział.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!