"Piątka dla zwierząt" rozbija PiS. Ardanowski na czele koła poselskiego

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: Krzysztof Zacharuk | zacharuk@apra.pl
17-11-2020,8:20 Aktualizacja: 17-11-2020,8:54
A A A

- Dziś odchodzę z PiS. Nie jesteśmy uciekinierami, jesteśmy bohaterami. To grupa kilku osób. Rozmawiamy o nazwie koła - powiedział w RMF FM poseł PiS Lech Kołakowski, który znalazł się 15-osobowej grupie parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości głosujących przeciwko nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt.

- Decyzje są już podjęte. Robimy to z wielkim bólem - podkreślił, przyznając, że prawdopodobnie PiS utraci sejmową większość. - Tak zwana piątka dla zwierząt to bubel prawny. Ona przelała czarę goryczy - tłumaczył gość Roberta Mazurka.

ustawa o ochronie zwierząt, piątka dla zwierząt, grzegorz puda, protesty rolników

Puda: wielu rolników uległo histerii wywołanej wokół "piątki"

- "Piątka dla zwierząt" jest dostosowaniem się do rozporządzenia UE. Nie bez znaczenia jest fakt, że w krajach unijnych wzrasta zainteresowanie mięsem pozyskiwanym bez zbędnego cierpienia zwierząt - mówi Grzegorz Puda, minister...
O stworzeniu nowego koła poselskiego (potrzeba minimum 3 członków) mówi się od kilku tygodni. Na czele grupy "buntowników" z PiS stoi były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, który ostro krytykuje "piątkę dla zwierząt".

"Ideologiczna 5 dla zwierząt szkodzi nie tylko rolnikom. Stracą szansę posłowie ciężko pracujący dla PiS w środowiskach wiejskich, powiatach i gminach, którzy nie otrzymają czołowych miejsc na listach wyborczych. Szkoda Zjednoczonej Prawicy, szkoda Polski" - napisał kilka dni temu na Twitterze polityk.

Nieoficjalnie mówi się, że nowa frakcja w Sejmie może być przyczółkiem dla prezydenta Andrzeja Dudy, który w razie rozpadu Zjednoczonej Prawicy mógłby wesprzeć budowanie nowej, silnej partii politycznej. - O tzw. frakcji prezydenckiej słychać co jakiś czas, ale tym razem staje się to pomysł realny - tłumaczy osoba z bliskiego otoczenia głowy państwa.

Z naszych informacji wynika, że rozmowy na temat powstania nowego koła poselskiego przyspieszyły ostre komentarze najważniejszych polityków z rządu. Tydzień temu wicepremier Jacek Sasin w Radiu Maryja powiedział, że inicjatywa posła Ardanowskiego, zakładająca możliwość stworzenia nowego koła w Sejmie, jest niezwykle "szkodliwą dla PiS i Zjednoczonej Prawicy". - Być może inicjatywa wynika z osobistych pobudek, może zawiedzionych ambicji - dywagował Sasin.

Poleć
Udostępnij