Nie byli aktywni zawodowo, a teraz masowo przechodzą na emeryturę

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: Paweł Żebrowski PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
29-11-2017,13:45 Aktualizacja: 29-11-2017,14:02
A A A

ZUS wydał już 280 tys. decyzji w sprawie wypłaty emerytur z ustalonym terminem wypłaty i kwotą tego świadczenia - poinformowała w środę Elżbieta Rafalska, szefowa MRPiPS. Ponad połowa osób, które złożyła wnioski o wypłatę emerytur, nie była aktywna zawodowo.

Minister przedstawiła dane ZUS do 24 listopada. - Decyzji ustalających termin i kwotę wypłaty świadczenia, jest 280.946. Na tym etapie jeszcze nie możemy mówić o niedoszacowaniu liczby osób, które skorzystają z uprawnień emerytalnych. Patrząc na te decyzje trzeba jeszcze raz wrócić do tego, że prawie 53 proc. to były osoby, które nie były aktywne na rynku pracy. Wszystkie w 100 proc. na pewno skorzystają z tego przejścia (na emeryturę - PAP), bo sobie poprawiają sytuację - powiedziała Rafalska.

wiek emerytalny kobiet i mężczyzn, emertury, świadczenia, zus, wypłata emerytur, decyzje emerytalne

Emerytury dla mężczyzn znacznie wyższe niż dla kobiet

Na podstawie nowych przepisów, obniżających wiek emerytalny, ZUS wydał już ponad 283 tys. decyzji emerytalnych. Oznacza to, że wydano je już dla prawie 70 proc. wszystkich uprawnionych, czyli 410 tys. osób, które do końca roku...

Jak podkreśliła, osoby aktywne zawodowo do decyzji o przejściu na emeryturę podchodzą "w sposób wyważony". - Wykorzystują możliwość złożenia wniosków jako swoisty tester wysokości emerytury - mówiła.

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej zwróciła uwagę, że ZUS zarejestrował 377.407 wniosków, z tego tylko 40 proc., a więc 149 tys. złożyły osoby aktywne zawodowe. Zaznaczyła, że 32 proc. stanowiły osoby pobierające świadczenia wypłacane przez ZUS - m.in. renty i świadczenia przedemerytalne.

Dodała, że 12 proc. złożyło wnioski, które nie były zgłoszone do ubezpieczeń społecznych. - Osoby, które nie pracowały, nie podjęły legalnego zatrudnienia, nie były od nich odprowadzane składki - oświadczyła.

Minister zwróciła uwagę, że często zrównuje się liczbę złożonych wniosków z wydanymi decyzjami. - Czymś innym jest liczba złożonych wniosków i wydanych decyzji. Potem trzeba popatrzeć, ile wniosków wynika z ustawy wiekowej - powiedziała.

1 października weszła w życie reforma emerytalna, zgodnie z którą kobiety ponownie uzyskały prawo do przejścia na emeryturę od 60. roku życia, a mężczyźni od 65. Jest to powrót do stanu sprzed uchwalonej w 2012 r. reformy, przewidującej stopniowe podnoszenie wieku emerytalnego do 67 lat bez względu na płeć.

Poleć
Udostępnij